Szukaj na tym blogu

sobota, 11 stycznia 2014

Roladki wołowe


"U nas w domu często jada się cielęcinę, jagnięcinę, natomiast wołowiny nie jadłam już bardzo... właściwie nawet nie pamiętam kiedy ją jadłam ostatnio. Z pewnością ta przerwa była zbyt długa. Dziś "popełniłam" cudowne roladki. Wyszły tak pyszne, ale żadne "achy" i "ochy" nie oddadzą w pełni ich smaku. Robiłam w moim niezastąpionym szybkowarze, więc mięso szybko było mięciutkie. Gotując "normalnie" trzeba czas znacznie wydłużyć. Gorąco polecam! Zwłaszcza podane z dodatkiem ziemniaków puree i buraczków z papryką."

Składniki:
  • 4 plastry wołowiny na roladki
  • 8 plasterków boczku (użyłam boczku pieczonego)
  • 4 łyżeczki musztardy (u mnie musztarda kremska)
  • 1 niewielka cebula
  • ½ czerwonej papryki pokrojonej w słupki
  • 4 niewielkie ogórki konserwowe pokrojone w słupki
  • olej do smażenia
  • około ½ litra bulionu wołowego (lub nieco więcej)
  • 1 łyżka mąki pszennej
  •  sól, pieprz, liść laurowy, ziele angielskie
Sposób przygotowania:
Mięso rozbić tłuczkiem (zawsze wkładam mięso do woreczka - odpada później mycie deski i tłuczka), posolić i popieprzyć. Każdy płat mięsa posmarować musztardą i położyć po 2 plasterki boczku. Na jednym końcu ułożyć po kilka słupków papryki i ogórków oraz plasterek cebuli. Założyć boki mięsa i zwinąć. Spiąć wykałaczką.
Roladki obsmażyć na silnie rozgrzanym tłuszczu z każdej strony. 
Podsmażone włożyć do bulionu, dodać liść laurowy i ziele angielskie. Garnek przykryć i dusić do miękkości na małym ogniu (w szybkowarze, licząc od momentu osiągnięcia właściwego ciśnienia, wystarczyło 20 minut).
Gdy roladki będą miękkie, wyciągnąć je z garnka. 
Mąkę wymieszać z małą ilością wody i zagęścić nią sos. Doprawić solą, pieprzem do smaku.


wtorek, 7 stycznia 2014

З Різдвом Христовим! ... i kolorowe ciasto warstwowe

"Dziś pierwszy dzień Świąt wg obrządku wschodniego, więc z tej okazji zamieszczam przepis na bardzo smaczne, lekkie i orzeźwiające ciasto. Natchnieniem było ciasto Kasi, ale summa summarum, efekt ostateczny jest daleki od oryginału. W dodatku pospieszyłam się i wylałam na wierzch ostudzoną, lecz jeszcze całkowicie płynną galaretkę, w efekcie czego galaretka przemieściła się z góry na dół. Nie zepsuło to jednak ciasta i tak wyszło bardzo smaczne! Połowę blachy zrobiłam z "ornitologicznym mleczkiem" :):):), ale odradzam ten dodatek - niepotrzebnie podnosi kaloryczność ciasta i bardzo utrudnia krojenie.
A więc, świętujmy bo: Христос ся Pождає!"

Składniki na biszkoptowy spód (blacha duża, o wymiarach: 26 cm x 35 cm):
  • 5 jajek
  • 2/3 szklanki cukru
  • 2/3 szklanki mąki
  • 1,5 łyżki kakao
  • 2 łyżki oleju
  • 3 łyżki zimnej wody
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli  
Przygotowanie biszkoptu:
Jajka ubić z solą i cukrem przez około 7-8 minut na puszystą masę. 
Dodać olej i wodę. Zmiksować.
Mąkę połączyć z proszkiem do pieczenia i kakao i przesiać do masy jajecznej. Delikatnie wymieszać łopatką do chwili połączenia się składników.
Masę przelać do formy (jej dno, tylko dno!, wysmarować masłem i obsypać bułką tartą) i wstawić do nagrzanego do 180 stopni piekarnika. Piec ok. 25 minut (do tzw. suchego patyczka). Ostudzić w formie.

Zielona warstwa (z ciasta Shrek) :
  • 660 ml zielonego soku Pysio
  • 2 budynie śmietankowe
Przygotowanie zielonej warstwy:
Z 660 ml Ptysia odlać pół szklanki soku. Resztę zagotować. W odlanym soku wymieszać budynie. Wlać do gotującego się soku. Energicznie mieszać, aby nie powstały grudki. Chwilę pogotować. Gorący wylać na kakaowy biszkopt. Ostudzić.

Warstwa truskawkowa:
  • 850 g rozmrożonego, domowego przecieru truskawkowego (słodzonego wg upodobania)
  • 375 ml śmietany 30%
  • 2 i 1/2 łyżki żelatyny + kilka łyżek zimnej wody
Przygotowanie warstwy truskawkowej:
Żelatynę namoczyć w kilku łyżkach zimnej wody, a gdy spęcznieje rozpuścić (w mikrofalówce, jak ja, lub w kąpieli wodnej). Rozpuszczoną wlać do przecieru truskawkowego, energicznie mieszając.Śmietanę ubić na sztywno i wymieszać przecierem. Wylać na zieloną warstwę, ewentualnie ułożyć kratkę z "ornitologicznego mleczka" i wstawić do lodówki.

Wierzch (choć, jeśli ktoś zrobi tak, jak ja to niekoniecznie będzie to wierzch:):
  • 2 galaretki pomarańczowe
  • 800 ml wody
  • ew. "ornitologiczne mleczko" (moje było czekoladowe)
Wykończenie:
W gorącej wodzie rozpuścić galaretki. Ostudzić, a gdy lekko zaczyna tężeć - wylać na warstwę truskawkową. Ponownie wstawić do lodówki. Poczekać kilka godzin i konsumować ze smakiem:)


poniedziałek, 6 stycznia 2014

Zupa ziemniaczano - porowa z selerowymi chipsami

"Smakowita i pożywna zupa, której oryginalnego smaku dodają selerowe chipsy. Miłośnicy zup - kremów mogą ją oczywiście zmiksować przed posypaniem czipsami. Obie wersje są pyszne! Zwłaszcza w "towarzystwie" kromek wiejskiego chlebka, posmarowanego masłem własnego wyrobu:)".

Składniki (dokładnych proporcji nie podaję):
  • bulion lub woda
  • 1-2 pory (części białe i lekko zielone)
  • kilka ziemniaków
  • kawałek korzenia selera
  • 2-3 łyżki masła
  • 2 serki topione Hochland (trójkąciki) - śmietankowe lub ziołowe
  • sól, pieprz, odrobina świeżo startej gałki muszkatołowej
  • natka pietruszki
Przygotowanie:
Pory przekroić wzdłuż  i wypłukać pod bieżącą wodą. Pokroić w półplasterki i obsmażyć na maśle.
Ziemniaki obrać, pokroić w kostkę, seler obrać i zetrzeć na tarce jarzynówce - włożyć do bulionu i gotować ok. 15 minut. Po tym czasie dołożyć podduszone pory i gotować jeszcze kilka minut. Serki rozetrzeć z gorącym wywarem i wlać do zupy. Doprawić solą, pieprzem i gałką. Posypać posiekaną natką i selerowymi chipsami.

Chipsy selerowe (inspiracja TU):
  • seler korzeniowy
  • ostra papryka, sol, pieprz
  • kilka łyżeczek oleju
Przygotowanie chipsów:
Seler obrać ze skórki, opłukać pod bieżącą wodą i pokroić na jak najcieńsze plasterki. Piekarnik rozgrzać do 180 stopni C. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Rozłożyć na niej plasterki selera i posypać je solą, pieprzem oraz papryką. Skropić olejem, zamieszać, pilnując by każdy plasterek leżał oddzielnie.Wstawić blachę do rozgrzanego piekarnika na ok 20 min. Po tym czasie wyjąć, obrócić plasterki selera na drugą stronę i wstawić na kolejne 15 min. Następnie zgasić piekarnik, uchylić lekko drzwiczki, ale  od razu nie wyjmować chipsów - podsuszone będą bardziej chrupkie.

Przepis dodaję do akcji:

niedziela, 5 stycznia 2014

Pierogi z kaszanką


"Pierogi z kaszanką - rewelacja! Pod warunkiem, że lubi się kaszankę:) i zrobi się te pierogi z kaszanką swojską! Nie podaję dokładnego przepisu (zawsze robię na oko - i chyba niezłe mam to oko bo zazwyczaj ciasta robię dokładnie tyle, ile potrzebuję do farszu:), nadmienię tylko, że ciasto na pierogi robię zawsze łącząc mąkę z gorącą wodą. Ciasto jest sprężyste, łatwo się z nim pracuje, a po ugotowaniu jest mięciutkie. Pierogi można serwować z wody lub opiekane - w obu wersjach bardzo smaczne!"

Składniki farszu:
  • swojska kaszanka
  • cebula
  • olej
  • ew. pieprz
Przygotowanie farszu:
Kaszankę obrać z osłonki i rozgnieść widelcem. Cebulkę pokroić w kostkę i zrumienić na oleju. Dodać do kaszanki i ewentualnie popieprzyć.

Ciasto:
  • gorąca woda
  • mąka pszenna

sobota, 4 stycznia 2014

Talary łososiowo-ziemniaczane z sosem pietruszkowym

"Jakiś czas temu kupiłam na wyprzedaży, za ułamek wyjściowej ceny, książkę "Przepyszne ziemniaki". Książka zawiera naprawdę świetne przepisy. Ja w pierwszej kolejności wybrałam kotleciki ziemniaczano-łososiowe. Pycha!"

Składniki:
  • 1/2 kg ziemniaków (mączystych)
  • 1/2 kg filetu z łososia
  • 350 ml wywaru rybnego
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki drobno posiekanego koperku
  • sól, pieprz
  • 1 jajko + bułka tarta do panierowania
  • olej do smażenia
Przygotowanie:
Ziemniaki obrać, pokroić w kostkę o boku 2 cm x 2 cm i ugotować do miękkości. Wodę odlać, ziemniaki odparować i rozgnieść widelcem. 
Umytą rybę ułożyć na patelni i zalać 150 ml bulionu - gotować 8-10 minut na bardzo małym ogniu. Rybę wyjąć i rozdrobnić widelcem, a wywar, w którym się gotowała - zachować do sosu.
Ziemniaki, rybę, żółtka i koper oraz sól i pieprz zagnieść. Z powstałego ciasta uformować 8 talarów o grubości ok. 2 cm i odłożyć do lodówki na 15-20 minut (po schłodzeniu lepiej się smażą i nie rozpadają).
Jajko rozbełtać. Talary obtaczać w jajku i bułce tartej. Smażyć z obu stron po ok. 5 minut, na złotobrązowo. Osączać na papierowym ręczniku. 
Podawać z sosem pietruszkowym.

Składniki na sos pietruszkowy:
  • 1 szalotka (u mnie cebulka)
  • 1 łyżka masła
  • 100 g śmietanki kremówki
  • 3 łyżki drobno posiekanej natki pietruszki
Przygotowanie sosu:
Szalotkę (cebulkę) drobno posiekać. Masło rozgrzać w rondelku i udusić szalotkę (ok. 3 minuty). Wlać pozostały wywar rybny (również ten zachowany z gotowania ryby) i zagotować chwilę. Dodać śmietankę, sól, pieprz oraz pietruszkę - krótko zagotować na małym ogniu.

Muffinki z borówkami i białą czekoladą

"Jak to dobrze mieć w zamrażarce letnie owoce:) Dziś wykorzystałam borówki do zrobienia pysznych muffinek."

Składniki:
  • 2 szklanki przesianej mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 szklanka mleka
  • 100 g stopionego masła
  • 1 jajko
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1/2 tabliczki białej czekolady
  • 3/4-1 szklanka mrożonych borówek lub jagód (nie rozmrażać)
  • szczypta soli
Przygotowanie:
W jednej misce rozbełtać jajka, wymieszać je z mlekiem i stopionym, przestudzonym masłem.
W drugiej misce wymieszać suche składniki: mąkę, cukier, sól, proszek do pieczenia, pokrojoną w kawałki czekoladę oraz zamrożone borówki.
Delikatnie zamieszać i wlać zawartość pierwszej miski.
Wymieszać - krótko, tylko do połączenia składników.
Ja piekę zawsze w silikonowych foremkach (nie trzeba natłuszczać i nic nie przywiera), nakładając ciasto łyżką do lodów.
Piec w 190-200 stopniach przez 12-15 minut (lub do tzw. suchego patyczka).
Wystudzić na kratce.


Smacznego!
Przepis dodaje do akcji:
 

piątek, 3 stycznia 2014

Kluski śląskie

"Proste i smaczne, a do tego tak fajnie wyglądają:) Jako dodatek do drugiego dania, lub jako samodzielne danie. Z sosem lub z okrasą - ja wybieram przeważnie ostatni wariant. Pycha!"

Składniki:
  • 1 kg ziemniaków ugotowanych w osolonej wodzie
  • mąka ziemniaczana
  • 2-3 jajka
  • 1 łyżka masła
  • odrobina soli
    Przygotowanie:
    Ziemniaki, jeszcze ciepłe, przepuścić przez praskę, lub utłuc bardzo starannie razem z masłem tak, aby nie było najmniejszych nawet grudek (ja tak zawsze robię, bo nie mam praski).
    Przełożyć masę do płaskiej miski, uklepać i podzielić na 4 części. Jedną część ziemniaków usunąć, a jej miejsce zastąpić taką samą objętością mąki ziemniaczanej. Z powrotem włożyć do miski wyjęte ziemniaki, dodać rozbełtane jajka i ewentualnie odrobinę soli. Wyrobić gładkie ciasto.
    Odrywać małe kawałki ciasta i formować kulki wielkości orzecha włoskiego. W każdej kulce robić palcem dołek.
    Gotować partiami w osolonym wrzątku (5 min. - licząc od wypłynięcia). Po wyjęciu osączać, kładąc dołkiem do dołu.

    środa, 1 stycznia 2014

    Sernik crème brûlèe

    "Tym sernikiem pożegnaliśmy Stary i powitaliśmy Nowy Rok. Jestem nim zachwycona! Spodziewałam się zresztą, że będzie pyszny - w końcu crème brûlèe to nasz ulubiony deser! Tym razem robiąc sernik nie skorzystałam z twarogu wiaderkowego, tylko takiego "zwyczajnego". Trud włożony w dwukrotne zmielenie twarogu opłacił się! Sernik ma same zalety: idealna konsystencja (ciężki, wilgotny), gładki i równy, nie opada, a jego powierzchnia nie pęka, smak - cudowny, no i ta skarmelizowana skorupka :):):) Przepis od Dorotus, z małymi zmianami - dodałam ciasteczkowy spód i zmniejszyłam ilość cukru - dla mnie i tak wyszedł słodki. Sernik crème brûlèe  to zdecydowanie mój sernikowy Numer 1! Polecam!"

    Składniki spodu (tortownica o średnicy 24 cm):
    • 200 g kruchych ciastek kakaowych
    •   60 g roztopionego masła
    Przygotowanie spodu:
    Ciasteczka rozkruszyć w malakserze na piasek. Dodać roztopione masło i uzyskaną masą wysypać dno tortownicy (uklepać). Wstawić do lodówki na czas przygotowywania masy serowej.

    Składniki masy serowej:
    • 750 g twarogu tłustego lub półtłustego, zmielonego przynajmniej dwukrotnie (mój był półtłusty)
    • 250 g serka mascarpone
    • 1 puszka (400 g) mleka skondensowanego słodzonego
    • 1/4 szklanki drobnego cukru do wypieków (z tego cukru zupełnie zrezygnowałam - sernik wychodzi wystarczająco słodki)
    • 1 łyżeczka pasty z wanilii lub ekstraktu z wanilii
    • 4 jajka
    • 1 łyżka mąki pszennej
    • 1,5 łyżki mąki ziemniaczanej
    Przygotowanie:
    Wszystkie składniki (powinny być w temperaturze pokojowej) umieścić w misie miksera i krótko (!) zmiksować - masy nie należy mocno napowietrzać!
    Tortownicę z zewnątrz owinąć podwójnie folią aluminiową. Do formy przelać masę serową (nie przejmować się, że będzie rzadka!). Piec w kąpieli wodnej, w temperaturze 150ºC (bez termoobiegu) przez około 60 minut.
    Sernik prawidłowo upieczony powinien mieć całą powierzchnię ściętą i sprężystą - szczególnie na środku (w razie konieczności dopiec).
    Temperaturę w piekarniku obniżyć do 120ºC (ja obniżyłam do 100ºC bo mój piekarnik przypieka). Łyżką wazową wylać na sernik warstwę crème brûlée. Wstawić do piekarnika i piec jeszcze przez 45 - 60 minut. Krem jest gotowy, gdy środkowa część będzie lekko galaretkowata. Krem nie powinien się przyrumienić, więc pod koniec przykryłam folią aluminiową 
    Sernik wyjąć z piekarnika i ostudzić w temperaturze pokojowej, a następnie wstawić, najlepiej na 12 godzin, do lodówki. Ostudzony sernik odkroić od ścianek tortownicy i zdjąć jej obręcz.
    Bezpośrednio przed podaniem powierzchnię kremu delikatnie osuszyć papierowym ręcznikiem, posypać cukrem (niezbyt grubo) i skarmelizować przy pomocy palnika. 
    Jeżeli nie planujemy pochłonąć całego sernika, to sypiemy cukrem i karmelizujemy tylko tyle, ile chcemy zjeść - warstwa karmelu bowiem w lodówce niestety rozpuszcza się.

    Składniki na warstwę crème brûlée:
    • 4 żółtka
    • 3 łyżki cukru
    • 300 ml śmietany kremówki 36%, zagotowanej i lekko przestudzonej
    Przygotowanie kremu:
    Żółtka utrzeć z cukrem. Dodać powoli śmietanę kremówkę i wymieszać, najlepiej rózgą. Nie ubijać masy i jej nie napowietrzać. Ja nawet, przed wylaniem masy na sernik, uderzam kilkakrotnie miską, aby z masy uciekły zbędne bąbelki powietrza.

    Do karmelizacji:
    • 3 łyżki cukru (ja używam białego)
    Przepis dodaję do akcji:
    Wigilia 2013

    niedziela, 29 grudnia 2013

    Agneau bourguignon, czyli jagnięcina po burgundzku

    "Od mojej wizyty we Francji minął już ponad rok, a ja wciąż nie mogę zapomnieć smaku wybornej wołowiny po burgundzku. No, i wreszcie się za nią zabrałam. A właściwie nie za wołowinę, lecz za jagnięcinę - bo takim mięsem akurat dysponowałam. Mój "burgundzki" przysmak to trochę przekręt kulinarny. Z pewnością daleko mu do słynnej wołowiny Julii Child. Znawcy french cuisine na pewno złapią się za głowę czytając mój przepis, ale ja nie jestem taką wielką kulinarną purystką. Ważne, że potrawa wyszła wyśmienita. W dodatku prosta do wykonania. Wystarczyło kilkanaście minut przygotowań, a potem jagnięcinka na 3 godziny trafiła do piekarnika i "robiła się sama". Świetnie sprawdza się tu żeliwny garnek. Nie wzorowałam się na żadnym konkretnym przepisie - efekt końcowy jest wypadkową wielu wizyt na różnych blogach. Moja wersja jest prosta i pyszna. Gorąco polecam!"

    Składniki:
    • 1,2 kg szynki jagnięcej (lub oczywiście wołowiny dobrej jakości)
    • 1 duża marchew
    • 3 szalotki (nie miałam) lub 3 średniej wielkości cebule (właśnie je dodałam)
    • 1 szklanka esencjonalnego bulionu
    • 2 szklanki czerwonego, wytrawnego wina
    • 2 łyżki mąki
    • 2 łyżki koncentratu pomidorowego
    • pół szklanki małych, marynowanych pieczarek (tak, tak, wiem, powinny być świeże, ale nie miałam)
    • po pół łyżeczki suszonego tymianku i rozmarynu
    • sól, pieprz
    • 3 liście laurowe
    • 5 ziaren ziela angielskiego
    Przygotowanie:
    Mięso pokroić w dużą kostkę (ok. 4 cm x 4 cm). Obsmażać partiami na silnie rozgrzanym tłuszczu (ja smażyłam w trzech podejściach) do zrumienienia. Po obsmażeniu wszystkie kawałki wrzucić na patelnię, posolić, oprószyć mąką i jeszcze chwilę smażyć.
    Przełożyć do żeliwnego garnka, dodać marchew - obraną i pokrojoną w dość grube plasterki (3-4 mm), tymianek i rozmaryn, pieprz, ew. sól oraz cebule (obrane i pokrojone na ćwiartki). Wszystko zalać bulionem i winem (odrobinę bulionu lub wina wykorzystać do zdeglasowania smakowitych przypieczeń na patelni *). Zamieszać, nakryć pokrywką i wstawić do piekarnika (150 stopni).
    Po ok. 2 i 1/2 godziny dodać pieczarki (całe!) i koncentrat pomidorowy. Zamieszać i piec jeszcze ok. 1/2 godziny.

    czwartek, 19 grudnia 2013

    Cukinia faszerowana

    "W natłoku przedświątecznych przygotowań - lekka i smakowita kolacja. Obowiązkowo z kieliszkiem wytrawnego wina :)"

    Składniki (robiłam jak zwykle na oko):
    • mielone mięso z kurczaka (1 duża garść)
    • 1 cebula
    • 1/2 czerwonej papryki
    • 3 średniej wielkości cukinie
    • 3-4 łyżki słodkiej śmietany 18%
    • 1/3 szklanki ryżu
    • kilka plasterków dowolnego sera żółtego
    • sól, pieprz, odrobina granulowanego czosnku
    • olej do smażenia
    Przygotowanie:
    Ryż ugotować na sypko. Cebulę i paprykę pokroić w  drobną kosteczkę i przesmażyć na oleju. Dodać wszystko do mielonego mięsa. Doprawić solą i pieprzem oraz czosnkiem.Wlać śmietankę i wymieszać. Cukinie przeciąć na pół - gniazda nasienne wydrążyć. Do każdej cukiniowej łódeczki nakładać farsz (z górką). Ułożyć na blasze i wstawić do piekarnika rozgrzanego do 170 stopni, na około 35 minut. Następnie na wierzchu ułożyć ser i zapiec jeszcze przez kilka minut. Podawać z sałatą.



    poniedziałek, 2 grudnia 2013

    Makowa Panienka

    "To ciasto to świetna propozycja na zbliżające się święta. Jest łatwe i zaskakująco szybkie w przygotowaniu. W smaku mocno cytrynowe (a ja to lubię). No i ta nazwa. Oczywiście od razu przypomniała mi się kreskówka z dzieciństwa o przygodach Makowej Panienki i Motyla Emanuela, ale większość z Was z pewnością tej bajeczki nie pamięta :):):) Przepis na ciasto wypatrzyłam TU, a na polewę TU."

    Składniki na ciasto:
    • 150 g maku
    • 100 g wiórków kokosowych
    • 100 g mielonych migdałów
    • 100 g cukru
    • 8 białek
    • 4 żółtka
    Składniki na krem:
    • 2 budynie śmietankowe (bez cukru)
    • 350 ml mleka
    • 200 ml świeżo wyciśniętego soku cytrynowego (u mnie były to 4 cytryny)
    • 200 g cukru
    • 4 żółtka
    • 200 g miękkiego masła
    Składniki polewy czekoladowej:
    • 75 ml śmietany kremówki 30 lub 36%
    • 75 g (ja dodałam jeszcze 3 kostki) czekolady (mlecznej lub gorzkiej - u mnie pół na pół)
    Przygotowanie:
    Białka ubić na sztywną pianę i dodawać stopniowo cukier. 
    Gdy masa stanie się gęsta i mocno błyszcząca, dodawać po jednym żółtku i miksować przez ok. 5 minut.
    Mak połączyć z kokosem i migdałami. 
    Dodać do piany i delikatnie wymieszać łyżką.
    Dwie foremki o wymiarach 24x28 cm wyłożyć papierem do pieczenia. (Ja miałam tylko jedną, więc piekłam na raty - ciastu to nie zaszkodziło.)
    Ciasto rozlać do foremek i piec w piekarniku rozgrzanym do 170 stopni. 
    Pieczemy 15-20 minut (ciasta nie można przesuszyć).
    Gdy ciasto stygnie, przygotować krem.
    Mleko połączyć z sokiem z cytryn. Odlać pół szklanki, a resztę zagotować z cukrem. 
    Z odlanym mlekiem wymieszać budynie i żółtka. Wlać na gotujące się mleko i intensywnie mieszać tak, aby nie powstały grudki. Budyń wystudzić. (W tym miejscu dodam, że miałam sporą obawę, iż podczas gotowania mleka z sokiem cytrynowym wszystko się zważy, ale tak się nie stało.)
    Miękkie masło zmiksować na puszystą masę. 
    Dodawać po łyżce zimnego budyniu i miksować, aż powstanie gładki krem. 
    Rozsmarować go na upieczonym placku i przykryć go drugim blatem ciasta. 
    Docisnąć, polać ulubioną polewą (z białej, mlecznej lub gorzkiej czekolady) i wstawić na kilka godzin do lodówki.

    Przygotowanie polewy:
    Śmietanę kremówkę przelać do małego garnuszka, podgrzać do punktu wrzenia, ściągnąć z palnika. Natychmiast dodać posiekaną czekoladę, odstawić do jej rozpuszczenia, mieszając od czasu do czasu. 
    Przepis dodaję do akcji: 

    niedziela, 1 grudnia 2013

    Zawijaski drobiowe

    "Jadłam niedawno podobne - ale nie takie same - więc postanowiłam sama zrobić. Są bardzo smaczne i soczyste, nadziane suszonymi pomidorami i camembertem, zawinięte w prosciutto. Ja serwowałam z delikatnym sosem śmietankowym. Świetnie smakują też na zimno (jako przekąska), pokrojone na skośne kawałki. Polecam!"

    Składniki:
    • piersi kurczaka pokrojone w plastry
    • ser camembert
    • szynka prosciutto
    • kilka suszonych pomidorów
    • kilka łyżek oleju
    • sól, pieprz, bulion/rosół
    Przygotowanie:
    Płaty kurczaka rozbić cienko (zawsze robię to z wykorzystaniem woreczka do zamrażania - mniej sprzątania).
    Każdy płat posolić i popieprzyć, ale tylko z jednej strony (prosciutto jest słone, więc drugiej strony nie trzeba solić). 
    Na brzegu każdego płata ułożyć podłużny kawałek camemberta (wymiary ok. 1x7 cm) oraz i suszony pomidor.
    Zwinąć roladkę, a następnie owinąć ją ciasno w szynkę parmeńską.
    Ja moje roladki przygotowałam dzień przed podaniem, więc aby nie wyschły zawinęłam je w folię spożywczą, przez co następnego dnia, po odwinięciu, doskonale trzymały kształt.
    Roladki obsmażyć na rozgrzanym oleju z każdej strony. Całość podlać niewielką ilością dowolnego bulionu/rosołu.
    Dusić na małym ogniu przez ok. 15 minut.
    Serwować z oddzielnie przygotowanym sosem śmietankowym lub na zimno jako przekąskę.

    Przepis dodaje do akcji:
    Menu party! Imprezowe przekąski 

    wtorek, 26 listopada 2013

    Pyszna sałatka z kaszą jaglaną

    "Szybka, prosta, zdrowa i pyszna! Ma zdecydowany smak. Poczęstowała mnie dziś tą sałatką koleżanka z pracy i tak mi posmakowała, że po powrocie do domu zaraz wzięłam się do roboty. Szkoda tylko, że robiłam z jednej szklanki kaszy jaglanej - mała porcja, jak na potrzeby czterech głodnych osób :)
    Beti! Dzięki za inspirację!"

    Składniki (radzę podwoić:):
    • 1 szklanka kaszy jaglanej
    • dowolna wędlina lub wędzony indyk (u mnie kiełbasa sucha krakowska)
    • kilka czarnych oliwek (nie przepadam za oliwkami, ale w tej sałatce nie zdominują smaku)
    • 1 czerwona papryka
    • garść kukurydzy z puszki
    • 1-2 opakowania (u mnie 2) sosu Knorr (np. francuskiego) - to wersja dla leniwców, czyli m.in. dla mnie:) lub sos vinegrette własnego wyrobu
    Przygotowanie:
    Kaszę jaglaną ugotować na sypko i przestudzić, od czasu do czasu mieszając, aby ziarenka się nie sklejały. 
    Wędlinę i paprykę pokroić w kostkę a oliwki na ćwiartki. 
    Wszystkie składniki wymieszać zalewając sosami przygotowanymi z użyciem wody i oleju lub vinegrettem własnego wyrobu.
    Przepis dodaję do akcji:
    Śniadania do pracy/szkoły

    poniedziałek, 25 listopada 2013

    Pasta kanapkowa z pieczonego łososia

    "Nieważne, jaką ilość bym zrobiła - znika w oka mgnieniu! Jest rewelacyjna! Najlepiej smakuje nam na opieczonym chlebku."

    Składniki:
    • ok. 500 g łososia (filet ze skórą)
    • 1-2 ogórki konserwowe
    • kawałek papryki marynowanej
    • 5 marynowanych pieczarek
    • 1/3 świeżej czerwonej papryki
    • 1 biała cebula
    • 6-7 kaparów
    • sól, pieprz
    • kilka kropel sosu tabasco
    • 1 łyżka majonezu
    Przygotowanie:
    Łososia pozbawić skóry, umyć, osuszyć i upiec - najlepiej wg TEGO przepisu (jest naprawdę doskonały).
    Upieczonego łososia, po ostudzeniu, rozdrobnić widelcem. 
    Wszystkie dodatki pokroić w drobną kosteczkę, dodać do łososia, przyprawić a na końcu wymieszać z łyżką majonezu.
    Przepis dodaję do akcji:
    Śniadania do pracy/szkoły

    sobota, 9 listopada 2013

    Solanka rosyjska

    "Ta treściwa zupa to tradycyjne danie kuchni rosyjskiej i ukraińskiej. Ma słono-kwaśny smak, dzięki zastosowanym dodatkom: ogórki kiszone, kapary, oliwki, cytryna. Niezbędnymi dodatkami są przyprawy  takie, jak: koper, pietruszka, pieprz. Podstawą zupy są różne gatunki mięs oraz wędlina - przeważnie wykorzystuje się parówki. Zupę należy zabielić. 
    Pierwszy raz zrobiłam ją 7 lat temu i była dla nas kulinarnym odkryciem. Szczególnie smakowała mężowi:) Potem, nie wiedzieć czemu, na kilka lat o niej zapomniałam - do dziś. 
    Przepis (wg Biruty Markuzy-Bienieckiej) podaję za Bahusem z WŻ, z moimi modyfikacjami."

    Składniki:
    • 20 dag wieprzowiny (u mnie serce jagnięce)
    • 10 dag gotowanej szynki (u mnie łopatka jagnięca)
    • 3 parówki
    • 1 nerka wieprzowa (u mnie 2 jagnięce)
    • 2 cebule
    • 3 kiszone ogórki
    • 10 dag marynowanych kaparów (dałam znacznie mniej)
    • 5 zielonych marynowanych oliwek (u mnie czarne)
    • 1 łyżka koncentratu pomidorowego
    • 1 łyżka masła
    • 100 ml śmietany (u mnie 30%)
    • 1/2 cytryny
    • sól, pieprz, ziele angielskie, liść laurowy
    • 1 łyżka posiekanej natki pietruszki
    • 1 łyżka posiekanego koperku
    • 2 l wywaru z warzyw - może być z kostki - (jeżeli używamy z kostki, to należy uważać z solą)
    Przygotowanie:
    Mięso ugotować w wywarze, wyjąć i pokroić w paseczki. 
    Osobno, w osolonej wodzie, ugotować oczyszczoną i wymoczoną w zimnej wodzie nerkę i pokroić również w paseczki. 
    Cebulę obrać, posiekać, zeszklić na tłuszczu i dodać przecier pomidorowy. 
    Ogórki obrać, i pokroić w półplasterki. 
    Oliwki wydrylować (ja je dodatkowo posiekałam, podobnie jak kapary).
    Parówki pokroić w plasterki. 
    W garnku zagotować wywar. 
    Wrzucić wszystkie składniki. (bez oliwek, kaparów i zieleniny) i gotować 5 min. 
    Dodać przyprawy, kapary i oliwki, i gotować jeszcze 5 min.
    Podprawić śmietaną, dodać posiekaną natkę i koperek oraz obraną ze skórki i pokrojoną w półplasterki cytrynę (ja serwuję zupę z cząstką cytryny - kto chce dodaje, kto nie chce, nie dodaje - ja już nie dodaję, bo dla mnie jest wystarczająco kwaśna).