Szukaj na tym blogu

środa, 7 sierpnia 2019

Pełnoziarnista tarta warzywna

 "Uwielbiam tę tartę! Warzywa zmieniam w zależności od zawartości lodówki. Dziś mieszanka meksykańska: papryka, czerwona fasola, fasolka szparagowa, cebula, kukurydza. Niedawno robiłam też z parem w roli głównej (z dodatkiem papryki i zielonego groszku). Obie wersje przepyszne! I zdrowe - niski IG (o ile pominiemy kukurydzę)."

Składniki spodu (średnica formy - 21 cm)
  • 175 g mąki pszennej pełnoziarnistej
  • szczypta soli
  • 110 g zimnego masła, pokrojonego na kawałeczki
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1 łyżka kefiru/maślanki/zsiadłego mleka/jogurtu naturalnego
Przygotowanie spodu:
Składniki posiekać nożem a następnie szybko zagnieść ciasto. Owinąć folią i do lodówki na 1 godzinę.
Następnie ciasto rozwałkować i wyłożyć spód  oraz boki formy wysmarowanej masłem. Przykryć papierem do pieczenia i wysypać kulkami do pieczenia (w razie ich braku - nasypać suchej fasoli). Piec w 180 stopniach przez 15 minut. Zdjąć papier z kulkami, podpiec jeszcze 5 minut a następnie wylać farsz i posypać drobno startym serem. Piec ok. 30 minut - do momentu ścięcia farszu.

Farsz:
  • mieszanka warzywna meksykańska - 750 g
  • 3 jajka
  • 3/4 szklanki kwaśnej śmietany
  • sól, pieprz, chilli
  • odrobina żółtego sera (wielkości pudełka zapałek)
Przygotowanie farszu:
Warzywa usmażyć na patelni. Jajka rozmieszać ze śmietaną, dodać podsmażone warzywa, doprawić solą, pieprzem i chilli. Ser zetrzeć na drobnej tarce - większość dosypać do masy jajeczno-warzywnej a część zostawić do posypania tarty.

Podawać z dużą porcją sałaty!

czwartek, 18 lipca 2019

Chleb pszenny pełnoziarnisty

"Szybki i bardzo prosty do wykonania - niski IG. Pyszny, o idealnej konsystencji, nie kruszący się."

Składniki: 
  •  500 g mąki pszennej typ 1850, 
  • 1/2 paczuszki suszonych drożdży, 
  • około 300 ml ciepłej wody,
  •  2 łyżki oleju, 
  • łyżeczka soli,
  •  garstka pestek dyni,
  •  garstka siemienia
  • opcjonalnie: garstka semoliny
Przygotowanie:
Najpierw zamieszałam składniki drewnianą łyżką (ciasto nie powinno być zbyt gęste), potem kilka minut wyrabiałam ręką. Na koniec uformowałam na stolnicy bochenek, podsypując odrobinę semoliną. Piekłam w keksówce wysmarowanej olejem- 30 min. w 200 °C.

Obiad dla insulinoopornych

"Zdrowe i bardzo smaczne - z niskim indeksem glikemicznym. "

Skład:
- pieczony kurczak, 
- kasza bulgur z dzikim ryżem, cebulką i fasolką szparagową. 
- pappardelle z cukinii i marchewki z odrobiną śmietanki, doprawione solą, pieprzem i chilli -   
  posypane natką pioetruszki. 
- do pochrupania - surowy ogórek

sobota, 29 grudnia 2018

Rolada z boczku i mielonego mięsa

"Udało mi się kupić piękny kawałek boczku - cienki i chudy. Od razu pomyślałam o roladzie. Wygląda jak przygotowana w szynkowarze. Dzięki pewnemu trikowi pięknie się kroi i nie rozpada."

Składniki:
  • płat cienkiego, chudego boczku - bez skóry
  • mięso mielone wieprzowe
  • jajko
  • bułka tarta
  • ząbek czosnku
  • sól, pieprz, słodka i ostra papryka
  • żelatyna
  • bulion
 Dodatkowo: sznurek do wędlin i siatka wędliniarska

Przygotowanie:
Płat boczku lekko rozbić tłuczkiem. Doprawić z obu stron solą, pieprzem oraz słodką i ostrą papryką. Stronę, którą będziemy zawijać do środka obsypać proszkowaną żelatyną. 
Mięso mielone doprawić solą pieprzem, papryką i roztartym ząbkiem czosnku. Dobrze wyrobić z jajkiem i niewielką ilością bułki tartej.
Mięso rozsmarować na boczku niezbyt grubą warstwą.
Zwinąć ciasno roladę. Obwiązać ją mocno sznurkiem i włożyć do siatki wędiniarskiej.
Roladę ułożyć w podłużnej foremce (keksówce) podlać bulionem - do połowy wysokości rolady - i wstawić do nagrzanego do 180 stopni piekarnika. Piec około 2 - 2,5 godziny, co jakiś czas podlewając bulionem. Gdyby rolada zbytnio się przypiekała - przykryć folią aluminiową. 
Sznurek i siatkę zdjąć po całkowitym ostudzeniu rolady.

sobota, 3 listopada 2018

Zupa krem z pieczonej dyni i papryki z krewetkami i orzechami

"Generalnie zupy krem nie goszczą zbyt często na naszym stole. Jest dosłownie kilka, które smakują nam, a przede wszystkim córce. Do tego elitarnego grona zup dołącza od dziś krem z pieczonej dyni i pieczonej papryki. Aby zadowolenie córki (ale i nasze) sięgnęło zenitu, zupę podałam ze smażonymi krewetkami i orzechami włoskimi oraz świeżutką, jeszcze ciepłą focaccią z rozmarynem. Mówię Wam: PYCHA!"

Składniki (niestety nie ważyłam, więc przepis będzie w przybliżeniu) - porcja wyszła duża, bo część zupy, przed dodaniem mleczka kokosowego, włożyłam do słoiczków i zawekowałam dla mojej studentki :-):
  • kawałek (ok. 1 kg) oczyszczonej, pozbawionej skórki dyni
  • nieco mniej czerwonej papryki 
  • 3-4 cebule
  • 5 ząbków czosnku 
  • 2-3 łyżki oleju
  • sól, pieprz, chilli
  • mleczko kokosowe a jeśli ktoś nie lubi, może być śmietanka
Przygotowanie:
Piekarnik rozgrzać do 200 stopni C.
Dynię pokroić na grube kawałki, podobnie oczyszczoną z gniazd nasiennych paprykę oraz cebulę. Czosnek obrać, nie kroić. Warzywa polać olejem, wymieszać, doprawić solą, pieprzem i chilli i wymieszać raz jeszcze.Ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia (warzywa powinny leżeć pojedynczo). Piec ok. 25-30 minut, do miękkości i lekkiego podpieczenia warzyw.
Gdy warzywa się pieką usmażyć krewetki.
Upieczone warzywa przełożyć do blendera kielichowego, dodać nieco przegotowanej wody i zmiksować na gładką masę. Przelać do garnka. Gdyby zupa była zbyt gęsta, należy dodać jeszcze wody. Zagotować, dodać kilka łyżek mleczka kokosowego (ew. śmietanki). Po wlaniu do miseczek/talerzy posypać pokruszonymi orzechami włoskimi (mój orzech obrodził w tym roku niesamowicie :-) oraz usmażonymi krewetkami. Podawać ze świeżą focaccią.
Smacznego!

sobota, 25 sierpnia 2018

Pielmieni

"Małe pierożki, faszerowane surowym mięsem. Po raz pierwszy jedliśmy je lata temu na Ukrainie i od tej pory mąż wiercił mi o nie dziurę w brzuchu. No i się doczekał:)  Zwykle serwuje się je z masełkiem, śmietaną a nawet octem z pieprzem. Mąż wybrał wersję z masełkiem, ale ja i córka zjadłyśmy je tak, jak je się kołduny litewskie, czyli z rosołem - było pysznie!"

Składniki na farsz: 
  • 1/2 kg mielonego mięsa wieprzowego
  • 1/2 kg mielonej wołowiny (zmieliłam szponder, a kości, które mi  zostały, wraz z resztkami mięsa użyłam do przygotowanie rosołu)
  • 1 jajo
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 cebula
  • sól, pieprz
  • posiekana natka pietruszki
  • ok. 1/3 szklanki zimnej wody


Przygotowanie farszu:
Mięso wieprzowe i wołowe zmielić, na końcu przez maszynkę przepuszczając cebulę. Czosnek przecisnąć przez praskę. Dodać jajo, natkę, sól i pieprz. Dobrze wyrobić, do uzyskania gładkiej masy. Pod koniec wyrabiania dodawać stopniowo wodę, aby rozluźnić masę mięsną.


Ciasto:
Nie podam niestety dokładnych proporcji, gdyż zawsze robię je na oko, więc powiem tylko, że  do mąki dodałam 1 rozbełtane jajko, odrobinę oleju i gorącą wodę. Zwykle, robiąc ciasto na pierogi nie dodaję jajka, ale pielmieni gotują się dłużej, gdyż zawierają surowe mięso, stąd dodatek jajka. 

Przygotowanie:
Wyrobić gładkie ciasto. Zostawić je na 20 minut, przykryte miską, aby gluten mógł zadziałać.
Wałkować cienkie ciasto, wykrawać szerokim kieliszkiem kółka, wypełniać je farszem zlepiając brzegi, a następnie łączyć dwa przeciwległe końce a brzegi wywinąć do góry.
Wrzucać na osolony wrzątek (ja dodaję zawsze nieco oleju) i gotować 10 minut licząc od momentu wypłynięcia pierożków.

środa, 22 sierpnia 2018

Kiszone pomidorki koktajlowe

"Zachęcona przez lekturę książki "Pokochać Ukrainę" , postanowiłam przygotować ten zdrowy,  ukraiński przysmak. Wykorzystałam pomidorki koktajlowe, których mam w ogródku zatrzęsienie. Na zdjęciu pomidorki po tygodniu kiszenia."

Składniki zalewy:
  • 1 litr wody 
  • 1 łyżka (lekko czubata) soli niejodowanej
Przyprawy do każdego słoika:
  • kawałek korzenia chrzanu
  • korona kopru
  • 1-2 ząbki czosnku
  • gorczyca
  • ew. liście czarnej porzeczki i chrzanu
Przygotowanie:
Wodę z solą zagotować. Lekko przestudzić.
Pomidorki umyć. Usunąć szypułki.
Do każdego słoiczka wkładać korzeń chrzanu, gorczycę, czosnek i pomidorki. Ja na wierzchu ułożyłam korony kopru oraz liście porzeczki i chrzanu, aby przytrzymały pomidorki i zapobiegły ich wypływaniu.
Zalać lekko przestudzoną solanką. Dobrze zakręcić.
Do jedzenia nadają się po co najmniej tygodniu.

Przepis dodaję do akcji:
 
Warzywa psiankowate 2018RÓBMY PRZETWORY! 5.

wtorek, 21 sierpnia 2018

Wytrawny torcik szpinakowy

"Torcik szpinakowy już robiłam (TU), ale był zrobiony z użyciem "normalnych" naleśników. Na fantastycznym blogu Łukasza znalazłam przepis na szpinakowe naleśniki i torcik z ich użyciem. Szpinakowe naleśniki też już kiedyś robiłam, choć z nieco innego przepisu (TU), ale tym razem postanowiłam wypróbować sposób Łukasza. Jednak mój torcik jest bez cukru, w wersji wytrawnej. Nadzienie to serek ze szpinakiem i czosnkiem. Pyszne na ciepło i na zimno."

Składniki na naleśniki szpinakowe:
  • 300 g mąki pszennej (ja połowę zamieniłam na mąkę orkiszową pełnoziarnistą)
  • 4 jajka
  • 375 ml mleka
  • 300 ml wody mineralnej gazowanej
  • 150 g świeżych liści szpinaku
  • 4 łyżki roztopionego masła/oleju
  • szczypta soli
Przygotowanie:
Wszystkie składniki, z wyjątkiem wody gazowanej, zmiksować na gładko w blenderze kielichowym. Na koniec wlać wodę i jeszcze chwilę miksować. Smażyć z dwóch stron.
Przełożyć  serkiem śmietankowym wymieszanym z podsmażonym i posiekanym szpinakiem oraz z przeciśniętym przez praskę czosnkiem, doprawionym solą i pieprzem.

piątek, 9 marca 2018

Naleśniki z pasztetem sojowym

"Miały być na obiad naleśniki z twarogiem. Ale jak tu zrobić takie naleśniki, gdy zapomniało się kupić twarogu, a najbliższy sklep mieści się 5 km od domu? Mogłam zrobić oczywiście naleśniki z dżemem, ale to bardziej na deser niż na obiad. Wpadłam jednak na genialny (wg mnie:-) pomysł i wykorzystałam stojący w lodówce pasztet sojowy (po przepis zapraszam TU i TAM). Usmażyłam naleśniki pełnoziarniste, posmarowałam pasztetem sojowym, ułożyłam paseczki świeżej papryki zwinęłam w ruloniki, które panierowałam w jajku i bułce tartej i usmażyłam na chrupiąco.  Naleśniki nie muszą być pełnoziarniste, ale ta wersja jest nieco zdrowsza i taką ostatnio preferują. Naleśniki-krokiety podałam z sosem czosnkowym własnej roboty i było pyyyyysznie:) Precyzyjnego przepisu nie podaję, lecz jedynie podpowiadam pomysł na coś smacznego i oryginalnego."

sobota, 3 marca 2018

Jagodowy sernik na zimno - bez wyrzutów sumienia

"Tak, tak - można ten sernik jeść bez wyrzutów sumienia:) Mogę go wręcz nazwać dietetycznym. Niemal beztłuszczowy, bez cukru, o niskim IG i pełen wartościowych jagód (jagody nazywane są roślinną insuliną, są więc zalecane cukrzykom) . Smak sernika?  Obłędny!"

Składniki:
  • 1/2 twarogu z wiaderka (Delfiko)
  • 1 jogurt Bałkański
  • 3 i 1/2 łyżki żelatyny + odrobina zimnej wody
  • erytrytol lub ksylitol do smaku
  • ok. 1/2 kg jagód (o tej porze roku mrożone)
Galaretka jagodowa:
  • ok. 1/2 szklanki jagód posłodzonych erytrytolem/ksylitolem i zagotowanych (odlane po zagotowaniu wszystkich jagód )
  • 1 czubata łyżka żelatyny + odrobina zimnej wody
  • 1 i 1/2 szklanki gorącej wody
Przygotowanie:
Jagody umieścić w garnku, posłodzić erytrytolem/ksylitolem (a Ci, którym cukier biały nie szkodzi mogą go oczywiście użyć).   Zagotować i trzymać na ogniu przez kilka minut. Ostudzić. Odlać ok. 1/2 szklanki "dżemu" jagodowego  - do przygotowania galaretki.
Ser zmiksować z jogurtem. Dodać ostudzone jagody i zblendować na gładko. W tym miejscu można spróbować i w razie potrzeby dosłodzić erytrytolem i jeszcze przez chwilę blendować.
Żelatynę zalać odrobiną zimnej wody, zamieszać i odstawić na chwilkę by żelatyna spęczniała. Następnie wstawiam ją do mikrofalówki na 20 - 30 sekund - żelatyna powinna się rozpuścić, ale nie zagotować. 
Rozpuszczoną żelatynę wlać do masy serowo-jagodowej i szybko zmiksować.
Wlać do tortownicy (ja zawsze uszczelniam złączenie spodu tortownicy z obręczą z pomocą odrobiny masła - wcieram je tylko w szczelinkę) i wstawić do lodówki.
Przygotować jagodową galaretkę:
Pól szklanki jagód odlanych wcześniej przetrzeć przez sito lub zblendować na gładko.
Żelatynę zalać odrobiną zimnej wody, zamieszać i odstawić na chwilkę by żelatyna spęczniała. Następnie wstawić ją do mikrofalówki na 20 - 30 sekund - żelatyna powinna się rozpuścić, ale nie zagotować. 
Rozpuszczoną, gorącą żelatynę połączyć z gorącą wodą i wlać jagodowy przecier - w razie konieczności można w tym momencie dosłodzić. Ostudzić.
Ostudzoną, lecz jeszcze płynną galaretką zalać krzepnący sernik.Pozostawić do stężenia w lodówce.

wtorek, 30 stycznia 2018

Niskoglikemiczne racuchy z gruszkami

"Niestety nie podam proporcji na ciasto do tych racuchów, gdyż robiłam je na oko. Mogę jedynie powiedzieć, że większość użytej przeze mnie mąki to mąka pszenna pełnoziarnista (typ 1859, czyli graham - IG 40-50), a ok. 1/4 to mąka z ciecierzycy (IG 25). Racuchy lekko słodkie, choć bez cukru. Podałam z jogurtem bałkańskim."

Składniki: 
  • mąka pszenna pełnoziarnista typ 1850
  • mąka z ciecierzycy
  • jajka - żółtka oddzielić od białek
  • odrobina ksylitolu (IG 8) lub erytrytolu (IG bliski 0)
  • serek homogenizowany niesłodzony (IG ok. 30)
  • gruszka - pokrojona na średniej wielkości kawałki (IG 30)
  • kilka łyżek mleka (niezbyt dużo) - (IG 27)
  • proszek do pieczenia
Przygotowanie: 
Żółtka zmiksować z ksylitolem/erytrytolem, dodać serek, obie mąki i proszek do pieczenia - wymieszać. Ewentualnie dodać 2-3 łyżki mleka, ale nie przesadzać z jego ilością - ciasto ma być gęste. Dodać kawałki gruszki.
Białka ubić na sztywno. Dodać do wcześniej przygotowanej masy i delikatnie wymieszać. Smażyć na patelni bez tłuszczu, na średnim ogniu, pod przykryciem.

poniedziałek, 15 stycznia 2018

Krążki pieczonych batatów z guacamole

"Do tej pory bataty zajadaliśmy w formie frytek (pycha!). Sięgam po nie coraz częściej, gdyż zawierają węglowodany, które się wolniej wchłaniają. Ich indeks glikemiczny jest niższy niż zwykłych ziemniaków i wynosi 54. Nie wpływają więc tak bardzo na poziom glukozy we krwi. W każdym bądź razie, zwykłe ziemniaki mają indeks wyższy: gotowane 60 a pieczone nawet 90. Gdy na blogu erVegan wypatrzyłam ten przepis, to aż mi się oczy zaświeciły. Tym bardziej, że lubię nie tylko bataty, ale i guacamole (jadam je niemal codziennie). To połączenie jest dla mnie rewelacyjne: słodycz batata świetnie komponuje się z ostrością guacamole. A do tego krążki robi się szybko i prosto. Mogą stanowić danie kolacyjne lub ciekawą przystawkę. Polecam!"

Składniki dla 3 osób:
  • 2 bataty (IG 54)
  • 1 duże dojrzałe awokado (IG 10)
  • 1 duży pomidor(IG 30)
  • 2 łyżki oleju
  • odrobina soku z cytryny
  • cebula (ja pominęłam, bo córka nie lubi - szkoda)
  • sól, pieprz, płatki chilli 
Przygotowanie:
Batatów nie obierać, lecz porządnie wyszorować. 
Pokroić na dosyć grube plastry, które polać olejem, posolić i doprawić ulubionymi przyprawami (u mnie sól i płatki chilli).
Doprawione plastry układać na lekko posmarowanej olejem blasze i piec w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni, przez ok. 20 minut.
Gdy bataty się pieką przygotować guacamole: pokroić lub rozgnieść widelcem miąższ awokado, dodać pokrojonego w kostkę pomidora i cebulę. Skropić sokiem z cytryny i doprawić.
Gdy krążki batatów się upieką układać na nich górkę z guacamole.
Smakuje na ciepło i na zimno.

Sernik lekki jak chmurka


"Sernik ten piekłam już po raz drugi w ciągu tygodnia:) Jest cudownie lekki, o piankowej konsystencji i co ważne - o obniżonym indeksie glikemicznym - bez cukru, posłodzony erytrytolem (o IG i kaloryczności niemal zerowej). Jest więc dietetyczny, ale w smaku rewelacyjny. Aby sernik wyszedł leciutki i nie opadł należy koniecznie użyć składników o temperaturze pokojowej a po upieczeniu sernik pozostawić w piekarniku, przy otwartych drzwiczkach, do całkowitego ostudzenia. Tym razem sernik zrobiłam na ciasteczkowym spodzie, ale równie smaczny był bez spodu. Całość dopełnił domowy sos malinowy. Za przepis dziękuję koleżance z pracy - Kasi:)" 

Składniki (na formę o średnicy 26 cm):
  • 1 kg twarogu mielonego (dla mnie najlepszy jest Delfiko w wiaderku, z Netto) 
  • 10 jaj - żółtka oddzielić od białek
  • 125 g miękkiego masła
  • 250 g erytrytolu (naturalnego słodzika) lub ksylitolu, ew. cukru
  • 2 czubate łyżki mąki ziemniaczanej
  • sok z połówki cytryny i jej starta skórka
  • garść rodzynek (lub żurawin) można je wcześniej namoczyć
  • szczypta soli
Przygotowanie:
Miękkie masło utrzeć mikserem z erytrytolem/cukrem. Dodawać po jednym żółtku. Nie przerywając ucierania dodawać po łyżce twaróg, sok z cytryny i skórkę,  a na końcu mąkę ziemniaczaną.
Ubić na sztywno pianę z białek ze szczyptą soli.
Pianę wymieszać  delikatnie z masą serową.
Formę (dno i brzegi) wyłożyć papierem do pieczenia. Wylać masę serową i wstawić do piekarnika rozgrzanego do 180-190 stopni. Piec ok. 50 minut. Jeśli wierzch się zbytnio rumieni, nakryć sernik folią aluminiową (mój piekarnik przypieka niestety zbyt mocno).
Po upieczeniu pozostawić w piekarniku i studzić przy uchylonych drzwiczkach.

niedziela, 7 stycznia 2018

Ziołowo-czosnkowy kurczak w curry z cytrynami

"Zachciało mi się kurczaka nieco innego niż ten, którego piekę zazwyczaj. Dzięki cytrynom wyszło smacznie a przy tym efektownie. Inspirację był przepis znaleziony TU, chociaż nie trzymałam się go ściśle. Paprykę zamieniłam na curry i doprawiałam "na oko".

Składniki:
  • kawałki kurczaka
  • sól, pieprz
  • curry w proszku
  • zioła suszone: tymianek, rozmaryn, estragon
  • umyte i sparzone cytryny
  • kilka ząbków czosnku
  • masło
  • sok z cytryny
Przygotowanie: 
Porcje kurczaka posolić, popieprzyć i posypać curry. Natrzeć przeciśniętym przez praskę czosnkiem. Ułożyć w formie, obłożyć plasterkami masła oraz krążkami cytryny.
Wstawić do rozgrzanego do 190 stopni piekarnika i piec 30 minut. Skropić sokiem z 1/2 cytryny, odwrócić porcje na drugą stronę i piec jeszcze pół godziny.

wtorek, 2 stycznia 2018

Mini serniczki na zimno z passiflorą i mango

"Jeden z najlepszych deserów, jaki jadłam! REWELACJA! A do tego robi się prosto i szybko. Zrobiłam wersję z passiflorą, czyli marakują oraz z malinami. Obie kapitalne, ale mi bardziej zasmakowała pierwsza wersja. Ten orzeźwiający deser znalazłam TU."

Składniki (u mnie 7 porcji):
  • 100 g ciastek pełnoziarnistych
  • 25 g stopionego masła
  • 1 galaretka cytrynowa + 200 ml gorącej wody
  • 400 g naturalnego serka homogenizowanego (ja użyłam erka Delfiko z Netto)
  • 1 mango
  • 6 owoców passiflory (marakuje)
Przygotowanie:
Galaretkę rozpuść w gorącej wodzie i odstaw do ostygnięcia.
Ciastka rozkruszyć blenderem i połącz ze stopionym masłem. 
Masą ciasteczkową wyłożyć dno przeźroczystych foremek (ew. słoiczki lub szklaneczki). Wstawić do lodówki. 
Mango obrać i zmiksować. 
Schłodzoną galaretkę zmiksować z serkiem homogenizowanym i wstawić na chwilę do lodówki.  Gdy lekko zacznie tężeć przystąpić do wykończenia deseru: na ciasteczkowy spód wyłożyć mus z mango. Na mu wylać masę serową a na nią pulpę wydrążoną z marakui. 
Schłodzić co najmniej godzinę w lodówce.