Szukaj na tym blogu

wtorek, 18 marca 2014

Pasztet z selera - przepyszny

"Przepis od mojej koleżanki (Dzięki, Beti!) - zrobił furorę w naszej pracy! Prosty w wykonaniu, tani, zdrowy i przepyszny. Zachwyca nawet mięsożerców. Świetnie się kroi i rozsmarowuje. Same zalety! Polecam!"

Składniki:
  • 2 selery
  • 2 cebule
  • 4 ząbki czosnku
  • 25 dag pieczarek
  • 1 szklanka wody
  • 1/2 szklanki oleju (o neutralnym smaku)
  • 3 jajka
  • 1 szklanka zmiksowanych w blenderze płatków owsianych lub otrąb
  • sól, pieprz (sporo), majeranek
Przygotowanie:
Pieczarki drobno pokroić i przesmażyć. Seler, cebule i czosnek zetrzeć na tarce. Warzywa dusić na głębokiej patelni z olejem i wodą (ok. godziny), dodać przesmażone pieczarki (masa warzywno-pieczarkowa musi być dobrze odparowana, więc pod koniec duszenia zdjąć pokrywkę) i pozostawić do ostygnięcia. 
Dodać jajka i płatki /otręby, sól, pieprz i majeranek i krótko zblenderować. Masę przełożyć do posmarowanej olejem blaszki keksówki. Piec w 180 stopniach przez około 1 godzinę. Wystudzić.

Przepis dodaję do akcji:
 Domowy Wyrób

28 komentarzy:

  1. Prezentuje się wyśmienicie. Pozwolę sobie przygotować taki sam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już żałuję, że nie mieszkam niedaleko, bo pyszna rolada, na którą Janek nie przybył przeszła mi koło nosa. To teraz jeszcze będę żałowała, że nie pracuję razem z Tobą. Pasztet piękny, składam podziękowania koleżance i Tobie za upowszechnienie, przyda się bardzo. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja żałuję, że nie mieszkasz po sąsiedzku! U Ciebie to dopiero wyżerka!

      Usuń
    2. Zatem postanowione, ktoś musi zmienić miejsce. Szczegóły omówimy, może spotkamy się w pół drogi? ::))

      Usuń
    3. Podaj termin, miejsce i godzinę:):):)

      Usuń
    4. Już sobie wyobrażam jaka to będzie uczta dla podniebienia, to Wasze "smaczne" spotkanie ;-) "kulinarne Tytanki"

      Usuń
    5. Biorąc pod uwagę, iż mamy jeszcze zaległe plany budowy ziemianki to nasze spotkanie krystalizuje się. Skoro wpół drogi to, mapy będą potrzebne, gdzieś pomiędzy Warmińsko- mazurskim a Stolicą. Sama jestem ciekawa gdzie to wypadnie.

      Usuń
    6. Ja, jako geograf z wykształcenia, z pewnością jakieś mapy znajdę. Ale jeśli ziemianka ma powstać na moim podwórku, to może jednak od razu u mnie?

      Usuń
    7. No to wpadłaś jak śliwka w kompot :) Teraz już się nas nie pozbędziesz.

      Usuń
    8. Raczej jak śliwka w DżemDżus:):):)

      Usuń
  3. Dziękuję za umieszczenie przepisu zainspirowanego moimi wyczynami kulinarnymi! Bardzo lubię tu zaglądać. Twoja strona jest dla mnie zawsze skarbnicą pomysłów co zrobić, kiedy zbliża się impreza! Taka ściąga - mówiąc szkolnym językiem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie jadłam takiego, ciekawy pomysł:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jako wielbicielka selera, pozwalam sobie podkraść przepis i wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze polecam! Właśnie się nim zajadam:)

      Usuń
    2. Zrobiłam, jest bardzo smaczny. Coś jednak musiałam zrobić źle - piekłam go ponad godzinę, a po upieczeniu był za mało ścisły i się rozwalał. Może to wina pieczarek, za mało je odparowałam, czy jak? Następnym razem będzie lepiej.

      Usuń
    3. Dzięki za tę uwagę. Dopiszę do przepisu, że cała masa warzywno-pieczarkowa powinna być dobrze odparowana, a gdyby była zbyt rzadka odparować bez pokrywki. Pozdrawiam i zachęcam do ponownej próby. Ja się właśnie za robienie pasztetu zabieram:)

      Usuń
  6. Ale super! Zdecydowanie muszę spróbować. Tylko kupię selera :)

    OdpowiedzUsuń
  7. mmmmm aż od samego patrzenia ślinka cieknie <3
    lubieessc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Ktoś niepostrzeżenie podrzucił mi do kuchni 2,5 kg selera. Nie masz chyba? ;) z tym nic wspólnego.
    Dam znać jak wyszedł pasztet

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, przyznaję się! To ja podrzuciłam Ci te selery:):):) Właśnie wczoraj zrobiłam kolejną porcję pasztetu a już połowy nie ma. Upiekłam też mamie (taki prezencik na 77. urodziny) - nie może się go nachwalić! Mam nadzieję, że Twój będzie równie udany:) Czekam na wieści!

      Usuń
    2. No to widzę, że preferujesz wychowanie przez ciężką pracę. Mogłaś przecież podrzucić gotowy pasztet ale nie Ty wolałaś inaczej :)))))

      Usuń
  9. Pasztet wyszedł super, zjedzony w mig niestety mnie tak pięknie z formy nie wyszedł ale następnym razem bardziej się przyłożę. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A z czym ten pasztet spożywać ? tak sam? jako przekąska?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak kto lubi - ja robiłam kanapki, m.in. z dodatkiem ogórków kanapkowych (przepis na moim blogu), keczupu, sosu jogurtowo-czosnkowego... Pyszny też jest na pieczywie chrupkim - jeśli ktoś takowe lubi. A moja koleżanka zajada się nim solo:) Tak czy inaczej - pasztet polecam!!!

      Usuń
  11. A ile dokładnie tego selera powinno być? Kilogramowo. Bo są różnej wielkości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ważyłam, ale mogę podpowiedzieć, że miały ok .15-17 cm średnicy:)

      Usuń
  12. Wczoraj koleżanka dała mi spróbować pasztet z selera,był tak pyszny,że zaraz się biorę do pracy. Ale ja mam taki skład. 1/2 kg selera-utrzeć na tarce,2 małe cebule,2 ząbki czosnku,0,5 l wody,1/2 kostki margaryny, 1 kostka wywaru z rosołu.Gotować 1 godz. Po wystudzeniu dodać 1/2 szkl. bułki tartej i 3 jajka. Piec 1,20 godz w 190 st.
    Ja go trochę zmodyfikuję i efektem się pochwalę.

    OdpowiedzUsuń