Szukaj na tym blogu

sobota, 6 lutego 2016

Confit z kaczki - pieczone wolno w niskiej temperaturze

 
"Cudowny aromat rozchodził się po kuchni i wszyscy domownicy co chwilę pytali: "Długo jeszcze?". Długo, oj długo, bo prawie 4 godziny. Ale cierpliwość została nagrodzona. Kaczuszka rozpływała się wprost w ustach, zarówno udka, jak i piersi. Confit z kaczki robiłam wcześniej, w wersji tradycyjnej, czyli gotowałam długo w kaczym/gęsim tłuszczu. Ale uważam, że confit przygotowane metodą powolnego pieczenia, w niskiej temperaturze jest najlepsze! Obie metody podpatrzyłam na Kwestii Smaku. POLECAM!"

Składniki:

  • piersi i/lub udka z kaczki
  • sól morska
  • pieprz świeżo mielony
  • kilka ząbków czosnku
  • suszony rozmaryn
Przygotowanie:
Kawałki kaczki umyć, osuszyć papierowym ręcznikiem. Ostrym nożykiem podziurkować skórkę na mięsie. Posolić, popieprzyć, posypać rozmarynem i plasterkami czosnku. Włożyć do woreczka strunowego i umieścić w lodówce na całą noc.
Następnego dnia ułożyć kawałki kaczki w naczyniu żaroodpornym, skórą do dołu. Ważne jest, by naczynie było dopasowane do ilości mięsa i nie powinno być zbyt duże. Mięso będzie się powoli dusiło w tłuszczu, który będzie się wytapiał. 
Przed pieczeniem....
Naczynie przykryć (pokrywą lub folią aluminiową) i wstawić do piekarnika rozgrzanego do 120 stopni na 2 godziny.
Po tym czasie mięso odwrócić skórą do góry i piec kolejne 2 godziny (w moim piekarniku wystarczyło 1,5 godziny).
... po pierwszych  2 godzinach w piekarniku... 
Podałam z ziemniakami puree i buraczkami po ukraińsku. Hmmmm............, rozpusta:):):)

... produkt finalny :)

2 komentarze:

  1. Pychotka, produkt finalny wygląda świetnie u mnie powoduje ślinotok i nieodpartą chęć ruchu w kierunku sklepu z produktem przed pieczeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kupiłam kaczki, podejmuję wyzwanie ;-) Mam nadzieję że będzie równie ładna i dobra!

    OdpowiedzUsuń