Szukaj na tym blogu

piątek, 8 listopada 2013

Pieczeń à la rzymska

"Tradycyjna pieczeń rzymska ma w środku jajka na twardo, ale ja wolę moją wersję, bez jaj. Przygotowanie jest bardzo proste i szybkie, tylko oczekiwanie na konsumpcję nieco dłuższe - pieczeń po ostygnięciu powinna kilka godzin spędzić w lodówce. Pieczeń, cienko pokrojona,  nadaje się doskonale na kanapki (zdrowsza alternatywa dla sklepowych wędlin), ale też wykorzystać ją można w inny sposób. Kroję grube plastry, które obsmażam (panierowane lub bez panierki), do tego ziemniaki lub kasza, surówka i obiad gotowy. Zwykle taką pieczeń robię tylko z mięsa mielonego, ale tym razem do mięsnej dodałam pokrojoną w kostkę pierś z kurczaka i drobniutko pokrojoną paprykę czerwoną. Można jednak dowolnie modyfikować dodatki: drobno pokrojone pieczarki, suszone pomidory, szczypiorek, natkę pietruszki, oliwki, itp. Proporcji nie podam, bo robię "na oko":) Pieczeń jest bardzo smaczna. Koleżanka z pracy - Beti, którą poczęstowałam, powiedziała, że: "Nie jadłam a połykałam, wręcz wciągałam nosem" Miło usłyszeć taką recenzję:):):)" 

Składniki:
  • mięso mielone (u mnie mielona cielęcina, ale można ją zastąpić wieprzowiną lub mieszanką mięs)
  • bułka tarta + gorąca woda do jej zaparzenia (ew. namoczona w wodzie lub mleku bułka, ja jednak od kilku lat używam zaparzanej bułki tartej)
  • cebula pokrojona w drobna kosteczkę
  • czerwona słodka papryka pokrojona w drobną kostkę
  • kawałek piersi z kurczaka pokrojonej w średnią kostkę
  • jajko
  • sól, pieprz
  • kilka łyżek keczupu do posmarowania wierzchu
Przygotowanie:
Do dużej miski włożyć  wszystkie składniki, z wyjątkiem keczupu. Wszystko dobrze wyrobić, dodając ewentualnie kilka łyżek zimnej wody. Masę przełożyć do wysmarowanej olejem i wysypanej bułką tartą formy keksowej (można wyłożyć papierem do pieczenia) lub do jednorazowej formy z folii aluminiowej. Dobrze ugnieść, aby usunąć powietrze i posmarować wierzch keczupem.
Piec w temperaturze 170 stopni, przez około godzinę.

wtorek, 29 października 2013

Ciasteczka z galaretką zwane Jell-O Cookies

"Bardzo smaczne, lekko kwaskowe w smaku, kruche ciasteczka. A do tego takie kolorowe! Znalazłam u Mariki."

Składniki:
- 3/4 szklanki miękkiego masła
- 2 niecałe szklanki mąki pszennej
- 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
- 1/2 szklanki cukru
- 1 jajko
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
- 1-2 galaretki agrestowe (można użyć innego smaku lub więcej niż jednego)
- dodatkowo: barwniki spożywcze w proszku lub w żelu (moje były właśnie żelowe)

Przygotowanie:
Masło zmiksować z cukrem i ekstraktem, dodać jajko, a następnie przesianą mąkę i proszek do pieczenia i 4 łyżki galaretki (ja wyrobiłam wszystko w malakserze)
Ciasto podzielić na 3 części (lub na tyle, ile chcemy zrobić kolorów). Do każdej dodać wybrany barwnik spożywczy.
Z każdej części formować małe kuleczki (ok. 2 cm), a następnie obtaczać je w pozostałej galaretce. Układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i delikatnie rozpłaszczać np. widelcem lub ręką. Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni na ok. 10 minut (najlepiej z termoobiegiem). Studzić na kratce.

poniedziałek, 28 października 2013

Paluszki wiedźmy

"Paluszki wiedźmy - upiekłam je dla dzieci z mojej klasy. Zrobiły na nich (i nie tylko) piorunujące wrażenie :) A do tego smaczne: kruche i maślane, z lekko wyczuwalną nutką soli. Przepis od Dorotus."

Składniki na ok. 30 sztuk (podaję za autorką):
  • 225 g miękkiego masła
  • 3/4 szklanki cukru pudru
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 1 łyżeczka ekstraktu z migdałów
  • 2 i 2/3 szklanki mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka soli
  • 3/4 szklanki obranych migdałów
Przygotowanie:
Wszystkie składniki (oprócz migdałów) zmiksować i zagnieść. Ciasto owinąć w folię i włożyć do lodówki na 30 minut. 
Wyjąć ciasto, formować paluszki wiedźmy (powinny być trochę cieńsze od ludzkich palców - w piekarniku urosną), na końcu wciskając paznokieć, czyli przecięty na pół migdał.
Piec około 10 minut w temperaturze 200ºC.
Studzić na kratce.

Halloween!

poniedziałek, 21 października 2013

Muffinki ekstremalnie kokosowe

"Dla miłośników kokosa - ekstremalnie kokosowe muffinki. Mojego pomysłu. Z dedykacją dla Joli:)"

Składniki:
  • 2 szklanki przesianej mąki
  • 1 szklanka mleka kokosowego
  • 100 ml likieru kokosowego (może być malibu)
  • 150 - 200 g wiórków kokosowych
  • 1 jajko
  • 10 dag stopionego masła
  • szczypta soli
  • 1/2 - 3/4 szklanki cukru (Jolu, może być brązowy:)
  • 2 czubate łyżeczki proszku do pieczenia 
Polewa:
  • 3/4 tabliczki białej czekolady
  • 2-3 łyżki  mleka kokosowego
  • 3 łyżki likieru kokosowego
  • dodatkowo: kilka łyżek wiórków kokosowych
Przygotownie:
W jednej misce mieszamy suche składniki, w drugiej mokre.  Mokre dodajemy do suchych i mieszamy krótko (!) łopatką - tylko do momentu wymieszania składników.
Foremki, najlepiej silikonowe, wypełniamy do wysokości 3/4 ciastem - idealnie sprawdza się tu łyżka do lodów.
Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni na ok. 20 minut, lub do czasu, gdy wbity w muffinkę patyczek wyciągniemy suchy.
Wyjąć z foremek i studzić na kratce. Po ostudzeniu posmarować wierzch lekko ciepłą polewą i posypać wiórkami.

Przygotowanie polewy:
Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Do cieplej dodać mleko kokosowe i likier. Wymieszać na gładką masę.


sobota, 12 października 2013

Jaja ryż, czyli ryż smażony z jajkiem

"Ryż smażony z jajkiem jadłam kiedyś w chińskiej restauracji i bardzo mi smakował. Spróbowałam odtworzyć smak i myślę, że mi się udało. Mój jaj ryż podałam z piersią kurczaka w sosie sojowym i z kapustą słodko-kwaśną. Całość powinna być posypana zielona dymką, ale niestety nie miałam jej. Mimo to i tak było pysznie.
P.S. Na inną, równie pyszną wersję jaja ryżu zapraszam TU."

Składniki dla 3 osób (robiłam "na oko",  proporcję będą więc przybliżone a nie dokładne):
  • 1 - 1 i 1/2 szklanki ugotowanego białego, długoziarnistego ryżu
  • 2 jajka
  • 2 marchewki
  • pęczek dymki (z braku takowej wzięłam 1 cebulę)
  • 2 ząbki czosnku
  • ok. 2 łyżek sosu sojowego
  • pieprz, odrobina soli (należy pamiętać, że sos sojowy jest słony)
  • szczypta ostrej papryki
  • 1 łyżeczka oleju sezamowego 
  • 3-4 łyżki oleju rzepakowego do smażenia
Przygotowanie:
Ryż ugotować na sypko pamiętając, aby przed gotowaniem opłukać go w zimnej wodzie (no, chyba, że gotujemy ryż w torebce). Po ugotowaniu ryż rozłożyć na tacy do lekkiego obsuszenia, rozdzielając ziarna.
Marchewkę obrać i zetrzeć na najdrobniejszej tarce jarzynówce.
Białe części dymki pokroić (zielone zachować do posypania).
Czosnek posiekać i rozetrzeć płaską stroną noża.
Jajka roztrzepać w miseczce widelcem.
Rozgrzać olej, włożyć marchewkę, dymkę (lub cebulę), czosnek i przesmażyć 2-3 minuty mieszając.
Wlać roztrzepane jajka i mieszając, najlepiej drewnianą łopatką, rozdzielać tę "jajecznicę" na drobne cząstki. Smażyć około 2 min. 
Dodać wcześniej ugotowany ryż i smażyć mieszając.
Po chwili wlać sos sojowy, olej sezamowy i przyprawy. Smażyć aż wszystkie ziarenka ryżu zmienią zabarwienie od sosu sojowego. Na koniec posypać posiekaną zieloną dymką.
Serwować solo lub tak, jak ja, z kurczakiem w sosie sojowym i surówką słodko-kwaśną z kapusty.

Składniki na kurczaka w sosie sojowym:
  • 1 podwójna pierś z kurczaka
  • ok. 3 łyżek sosu sojowego
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej + 50 ml wody
  • 1 łyżeczka płynnego miodu
  • pieprz, odrobina soli, szczypta imbiru, szczypta chili
  • 1-2 łyżki oleju do smażenia
Przygotowanie:
Pierś kurczaka pokroić w paski. Olej rozgrzać i smażyć na nim kurczaka - krótko, aby tylko zmienił kolor i nie był surowy. Wlać sos sojowy i dodać przyprawy.
Mąkę ziemniaczaną zalać woda i wymieszać. Taką mieszankę wlać do smażącego się kurczaka - zamieszać. Na koniec dodać miód i ewentualnie dosmaczyć.

Przepis dodaję do akcji:
 Zastąp słoik pysznym daniem - edycja I

niedziela, 6 października 2013

Batoniki owsiane Kasi Bosackiej

"Przepis na te batoniki podpatrzyłam w programie "Wiem, co jem". Niestety nie znałam dokładnie proporcji więc dawałam składniki  "na oko" podobnie, jak to zresztą czyni autorka przepisu. Wyszły super! Łatwe i szybkie w przygotowaniu. Składniki można dowolnie komponować. Następnym razem dodam jeszcze ziarna sezamu - będzie pysznie!"

Składniki:
  • ok. 300 g płatków owsianych górskich (nie błyskawicznych!)
  • puszka słodzonego mleka skondensowanego
  • 100  g suszonej żurawiny
  • 100 g rodzynek
  • 2-3 łyżki nasion lnu
  • 4 łyżki pestek dyni
  • 100 g migdałów pokrojonych na grube kawałki
  • 50 g płatków migdałowych
  • 100 g suszonych śliwek pokrojonych na kawałki
Przygotowanie:
Wszystkie suche  składniki wsypać do miski, wlać mleko z puszki i wymieszać.
Masę wyłożyć do prostokątnej formy wyłożonej papierem do pieczenia (moja forma miała rozmiary 28 na 24 cm). Rozprowadzić równomiernie lekko dociskając.
Piec ok. od 45 minut do 1 godziny w temperaturze 130 stopni.
Po upieczeniu lekko ostudzić, przez mniej więcej 15 minut, i pokroić dużym, ostrym nożem na prostokąciki.
Po całkowitym ostudzeniu włożyłam do pudełka, kolejne warstwy przekładając papierem do pieczenia.

wtorek, 1 października 2013

Sernik ze śliwkami, gruszkami i pianką

"No cóż, ten sernik jest po prostu  IDEALNY! Kruchy spód, soczyste owoce, lekka warstwa serowa, lekka pianka i kruszonka - idealne połączenie smaków a do tego bardzo atrakcyjny wygląd. Przepis znalazłam u Ewam. 
Iwonko, ten serniczek byłby idealny do pysznej kawy, jaką piłam u Ciebie :)"

Składniki na kruche ciasto (na dużą blaszkę):
  •  2 i 1/2 szklanki mąki
  • 250 g masła
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia (pdp)
  • 3 łyżki cukru
  • 5 żółtek
  • dodatkowo: po kilka gruszek i śliwek
Przygotowanie spodu:
Wszystkie składniki (oprócz owoców) wrzucić do malaksera i miksować aż utworzy się kulka. 
Kawałek ciasta oderwać, zawinąć w folię i włożyć do zamrażalnika.
Ciasto rozwałkować i wylepić spód blaszki wyłożonej papierem do pieczenia. 
Na cieście ułożyć gruszki pokrojone w kostkę i połówki (a jeśli są duże to ćwiartki) śliwek.
Włożyć do piekarnika i podpiec około 15 minut.
W tym czasie przygotować masę serową.

Składniki masy serowej:
  • 75 dag serka kremowego (użyłam wiaderkowego)
  • 5 jaj
  • 1 szklanka cukru (zmniejszyłam do 3/4 szklanki)
  • 1 łyżeczka pdp
  • 2 budynie (bez cukru)
  • cukier waniliowy
  • 1/2 kostki masła (rozpuścić)
Przygotowanie:
Jajka oddzielić, ubić białka z cukrem na sztywną pianę.
Dodawać po jednym żółtku, wlewać powoli schłodzone, wcześniej roztopione masło i miksować.
Następnie dodać porcjami ser, pdp i budyń. Zmiksować na gładko.
Masę wylać na podpieczone ciasto kruche i włożyć na około 35 min do piekarnika.
Kiedy wierzch się zrumieni, wylać na ser piankę a na nią zetrzeć resztę kruchego ciasta.
Piec jeszcze około 30 minut w 180 stopniach.
 
Składniki na piankę:
  • 5 białek
  • 1 szklanka cukru
  • 2 budynie
  • 1/2 szklanki oleju 
Przygotowanie:
Białka ubić na sztywno z cukrem.
Następnie wlać cienkim strumieniem olej a na koniec dodać budynie i zmiksować.

Przepis dodaję do akcji:
Akcja z gruszką w tle

niedziela, 29 września 2013

Parfait z kurzych wątróbek

"Czyli po prostu pasztet drobiowy. Bardzo łatwy i szybki w przygotowaniu. Trzeba tylko pamiętać, aby zbyt długo nie smażyć wątróbek - powinny być różowe w środku. Jest pyszny! Najlepiej smakuje gdy wyjmiemy go z lodówki na ok. pół godziny przed konsumpcją. Inspirację znalazłam na dwóch blogach: TU i TU."

Składniki:
  • 45 dag wątróbki
  • duża cebula
  • 2 duże ząbki czosnku
  • 3 łyżki śmietany kremówki
  • 110 g masła + dodatkowo 5 dag do sklarowania
  • 25 ml brandy
  • sól, tymianek, pieprz, gałka muszkatołowa
Przygotowanie:
Cebulę pokroić w kostkę i usmażyć do miękkości na 2-3 łyżkach masła. Pod koniec smażenia dodać posiekany czosnek. Odstawić. Wątróbki oczyścić i smażyć na kilku łyżkach masła - mają być usmażone lekko, najlepiej lekko różowe w środku. Dodać tymianek, wlać brandy, zamieszać i wyłączyć. Wszystko przełożyć do malaksera i zmiksować (jeszcze ciepłe) na bardzo gładko, dodając resztę masła, sól, pieprz i gałkę oraz śmietankę. Przełożyć do naczynia, w którym parfait będzie przechowywane i zalać klarowanym masłem. Masło można sklarować samemu, roztapiając je a następnie ostrożnie zdejmując pianę, która się wytworzy.
Pasztet pycha. Zniknął w ciągu 3 dni. Trzeba robić następny :)

wtorek, 24 września 2013

Tartaletki z konfiturą z czerwonej cebuli, gorgonzolą i figami

 "Oj, pyszna dziś była kolacja :) Dopełnieniem całości był kieliszek czerwonego, wytrawnego wina. Mmmm, ... jak mi błogo :)"


Składniki spodu (na 4 tartaletki, średnica 10 cm):
  • 200 g mąki pszennej
  • 100 g masła
  • 3 łyżki zimnej wody
  • ćwierć łyżeczki soli
Składniki nadzienia:
Przygotowanie: 
Z podanych składników zagnieść szybko ciasto, zawinąć je w folię i włożyć na co najmniej pół godziny do lodówki.
Przygotować konfiturę, np. z mojego przepisu :) Wystudzić.
Ciasto podzielić na 4 kawałki.
Każdy rozwałkować i wylepić nimi foremki. Dno nakłuć widelcem.
Na dnie ułożyć konfiturę. Na wierzchu kawałki gorgonzoli i po 2 figowe plasterki.
Piekarnik rozgrzać do 200 stopni. Piec ok. 15-20 minut, do zrumienienia ciasta.
Podawać z ulubioną sałatą i kieliszkiem wina.

Przepis dodaję do akcji:
 

poniedziałek, 23 września 2013

Szynka cielęca parzona


"Przepis banalnie prosty a efekt rewelacyjny! Robiłam już schab parzony podobnie, ale inne były w tym przepisie proporcje przypraw. W zastosowanym dziś przepisie proporcje są idealne. W oryginale był to przepis na szynką wieprzową, ale ja wykorzystałam szynkę cielęcą. Szynka wyszła pyszna, niebywale soczysta (ale nie surowa!) a przy tym zdrowa, bo bez peklosoli, bez wędzenia czy pieczenia. Idealna! Mąż i córka nie mogli się nachwalić. Następnym razem zrobię w ten sposób szynkę wieprzową."

Składniki:
  • 1,2 kg szynki cielęcej (ew. wieprzowej)
  • 100 g soli
  • 2 łyżeczki majeranku
  • świeżo mielony pieprz
  • 2 ząbki czosnku
  • ziarenka ziela angielskiego
  • liść laurowy
  • owoce jałowca 
  • dodatkowo: siatka do wędlin lub sznurek
Przygotowanie:
Pierwszy dzień:
Wieczorem włożyć do garnka obwiązaną sznurkiem szynkę do garnka i wlać tyle zimnej wody, aby szynka była całkowicie przykryta.
Dodać wszystkie przyprawy.
Zagotować, a gdy zacznie wrzeć, zmniejszyć gaz i gotować 5 minut - nie dłużej!
Garnek odstawić i pozostawić w nim szynkę do całkowitego ostygnięcia.
Drugi dzień:
Ponownie zagotować, licząc 5 minut od zawrzenia. I znów zostawić do ostygnięcia.
Po wystygnięciu przełożyć do lodówki. Najlepiej dać jej tam trochę poleżeć. Ja moją kroiłam od razu, ale gdy poleżała kilka godzin w lodówce (owinięta folią aluminiową) była jeszcze bardziej soczysta.
Uwaga: do krojenia przyda się bardzo ostry nóż.


niedziela, 22 września 2013

Gruszki w syropie

"Gruszki nas po prostu zasypały. Obrodziły niesamowicie i grzech byłoby je zmarnować. Tak więc, mimo choroby, pół soboty spędziłam na ich obieraniu, krojeniu, blanszowaniu i pasteryzowaniu. Prezentują się smakowicie. Z próbowaniem zaczekam kilka dni - niech się "przegryzą". Połowę zrobiłam na próbę z dodatkiem soku z cytryny. Przepis pochodzi z książki słynnej Ireny Gumowskiej "Słońce w słoikach". Z 3 litrów syropu wyszło mi 13 dużych słoików. Ile było gruszek? Nie wiem.  Mogę tylko powiedzieć, że było ich dużo :)"

Składniki na syrop:
  • 1 litr wody
  • 4 szklanki cukru (880 g)
  • po 2 goździki do słoika (można pominąć)
  • ew. sok z cytryny (też można pominąć)
Przygotowanie:
Z podanych składników zagotować syrop (sok dodać na końcu).
Gruszki obrać, przekroić na pół (duże na ćwiartki), wydrążyć gniazda nasienne i wkładać do wody z dodatkiem kwasku cytrynowego, inaczej szybko ściemnieją (przyda się duża miska).
Owoce blanszować partiami we wrzącej wodzie, ale tylko 15 sekund! Schłodzić w zimnej wodzie (przyda się więc druga duża miska).
Gruszki układać ciasno w słoikach.
Zalać wrzącym syropem. Zakręcić nakrywkami.
Pasteryzować 25 minut (jeżeli użyjemy słoików półlitrowych wystarczy 18 minut).

Przepis dodaję do akcji:
Akcja z gruszką w tle

sobota, 14 września 2013

Wilgotne ciasto czekoladowe z wiśniami i czekoladowym ganasz

"O rety, jak mi się chciało takiego ciasta! Tak bardzo, że jak już je upiekłam, to nie czekając na wystygnięcie, polałam czekoladowym ganasz i wsunęłam całkiem spory kawałek. Ciasto cudowne! Mocno czekoladowe, bardzo wilgotne, ale nie tak zbite jak brownie, no i te wiśnie... Przepis na ciasto znalazłam TU, a ganasz to taka trochę moja wariacja. Za radą autorki zmniejszyłam ilość cukru - podaję składniki już po zmianach."

Składniki ciasta:
  • 250 g mąki pszennej
  • 9 łyżek kakao
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 50 g cukru białego
  • 100 g brązowego cukru
  • 2 jajka
  • 1/2 szklanki jogurtu naturalnego (powinna być maślanka, ale nie miałam)
  • łyżeczka pasty waniliowej
  • 1 łyżka brandy( lub likieru czekoladowego)
  • 240 ml wody
  • 125 g masła
  • 1 łyżeczka soli
  • 35 dag mrożonych wiśni bez pestek (w oryginale były wiśnie rozmrożone)
Składniki czekoladowego ganasz:
  • 150 ml śmietany tortowej (36%)
  • 1-2 łyżki miodu
  • 150 g gorzkiej czekolady (100 g to była czekolada ze skórką pomarańczy)
  • 1 łyżeczka pasty waniliowej
  • 1 łyżka (płaska) masła
Przygotowanie:
Piekarnik rozgrzać do temperatury 190 st. C. 
Foremkę 20 x 30 cm wyłożyć papierem do pieczenia. 
W jednej misce wymieszać przesianą mąkę z kakao, sodą i proszkiem do pieczenia oraz obydwoma rodzajami cukru.
W drugiej misce zmiksować jajka z jogurtem (maślanką), brandy i pastą waniliową .
W rondelku zagotować wodę, dodać masło, sól i podgrzać (ma prawie wrzeć). 
Powoli wlać do suchych składników stale mieszając. 
Dodać jajka z jogurtem (maślanką) i starannie wymieszać. Na końcu dodać zamrożone wiśnie i raz jeszcze wymieszać.
Ciasto piec 25-35 minut. 
Ganasz:
Do rondelka wlać śmietanę, dodać miód, pastę waniliową i podgrzewać prawie do zagotowania. Wyłączyć i dodać posiekaną na kawałki czekoladę.Wymieszać na gładką masę.Na końcu dodać masło i wymieszać.
Masę ganasz rozsmarować na wierzchu ciasta i pozwolić jej spłynąć po bokach.
Przepis dodaję do akcji:
Z dziećmi i dla dzieci

poniedziałek, 2 września 2013

Placek półkruchy ze śliwkami i chrupiącą bezą

"Przepis znalazłam u Kasi. Od siebie dodałam bezę. Pychotka:)"

Składniki:
  • 3 szklanki mąki
  • 25 dag margaryny
  • 6 łyżek cukru
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 3 żółtka
  • 3 łyżki gęstej śmietany
  • 2 cukry wanilinowe (jeden do śliwek, jeden do spodu)
  • 0,8 kg śliwek (w oryginale było 1,5 kg)
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 3-4 łyżki bułki tartej
  • na bezę: 5 białek,  3/4 (lub nieco więcej) szklanki cukru pudru
Przygotowanie:
Wszystkie składniki połączyłam w malakserze i włożyłam do lodówki na 1 godzinę.
W między czasie przygotowałam owoce. Umyte i wypestkowane śliwki połączyłam z cynamonem, sokiem z cytryny i cukrem wanilinowym i odstawiłam na 15 minut. Gdy owoce puściły sok odsączyłam je na sitku.
Blachę wyłożyłam papierem do pieczenia i wyłożyłam ciastem, które posypałam bułką tartą. Na wierzchu ułożyłam śliwki skórką do dołu, lekko wciskając owoce w ciasto.
Piekłam w temperaturze 200 stopni C przez 20 minut. 
Pod koniec pieczenia ubiłam białka na sztywno z cukrem pudrem. 
Na podpieczonym placku rozsmarowałam bezę , zmniejszyłam temp. do 150 stopni i piekłam jeszcze 15 minut, po czym zmniejszyłam ponownie temperaturę do 100 stopni i przy uchylonych drzwiczkach piekłam jeszcze 10 minut. Studziłam w piekarniku, przy uchylonych drzwiczkach, żeby beza była chrupiąca.
Na koniec sprawdzić drewnianym patyczkiem czy ciasto się upiekło (patyczek musi być suchy). Ostygnięte ciasto oprószyć cukrem pudrem.

Przepis dodaję do akcji:
Z dziećmi i dla dzieci
 

sobota, 31 sierpnia 2013

Zupa gulaszowa

"Pyszna! Aromatyczna i sycąca. Zamiast wołowiny użyłam cielęciny."

Składniki (niektóre dawałam "na oko" więc trudno sprecyzować):
  • ok. 1 kg  cielęcej karkówki
  • 1/3 kg pieczarek (najlepiej małych)
  • 2 marchewki
  • 1 cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • kawałek selera
  • 2 l gorącego bulionu wołowego
  • 1 papryk czerwona
  • ok. 1/2 kg ziemniaków
  • 1-2 łyżki koncentratu pomidorowego
  • 2 łyżki słodkiej papryki w proszku
  • 3 łyżki smalcu
  • liść laurowy, ziele angielskie, odrobina sproszkowanego kminku, sól, pieprz, ew. odrobina cukru dla zrównoważenia kwasowości
Przygotowanie:
Mięso pokroić w sporą kostkę. Cebulę pokrojoną w kosteczkę wrzucić na rozgrzany smalec, króciutko podsmażyć, po czym dołożyć mięso i smażyć do jego zrumienienia. Pod koniec obsmażania dodać posiekany czosnek, posypać mieloną papryką i smażyć jeszcze ok. 3 minut.
Obsmażone mięso włożyć do bulionu i dusić do miękkości (ja stosuję szybkowar, więc nie wymaga to dużo czasu).
W czasie gdy mięso się dusi, umyć pieczarki, pokroić je w plasterki i przesmażyć na dowolnym tłuszczu. Ziemniaki obrać i pokroić w niezbyt drobną kostkę. W kostkę pokroić również paprykę, marchew i seler.
Gdy mięso jest już niemal miękkie, dodać pieczarki, ziemniaki, paprykę i warzywa korzeniowe. Doprawić przyprawami i gotować ok. 10-15 minut. Na koniec, gdy wszystko jest już miękkie, dodać koncentrat pomidorowy i chwilę pogotować.
Podawać z pieczywem.

czwartek, 29 sierpnia 2013

Łosoś wędzony w herbacie i ryżu


"Łososia uwielbiam pod każdą postacią! Pomysł na jego uwędzenie chodził mi po głowie już od dawna, kiedy to w jakimś programie zobaczyłam, że jest to możliwe w domu, na patelni. Są różne sposoby na takie wędzenie: użycie siana, herbaty czarnej, zielonej, jaśminowej. Ja zdecydowałam się na zieloną herbatę, ryż i cukier. Do wędzenia użyłam starego, od dawna nieużywanego woka, stalowej kratki na nóżkach (wyposażenie mojej mikrofalówki z grillem) i stalowej miski w roli pokrywki. Jak wyszło? Smacznie. Łosoś był dobrze uwędzony, wilgotny, nieprzesuszony. Ale prawdę mówiąc szału nie było. Zdecydowanie preferuję jednak zdrowszego i szybszego pieczonego łososia. Ale był to ciekawy eksperyment kulinarny:)"

Składniki:
  • kawałek łososia ze skórą
  • do marynaty: 1 łyżeczka soli, 1 łyżka sosu teriyaki, 1 łyżka brązowego cukru, 2 łyżki brandy lub wody
  • do wędzenia: 100 ml zielonej herbaty, 100 ml ryżu, 100 ml cukru
Przygotowanie: 
Łososia umyć, osuszyć i zanurzyć w marynacie, czyli mieszance cukru, soli, brandy (wody) i sosu teriyaki. Wstawić na 2 godziny do lodówki. Po tym czasie wyjąć łososia z marynaty i osuszyć go papierowym ręcznikiem.
W czasie, gdy marynuje się łosoś, przygotować "wędzarnię". Woka wyłożyć kilkoma arkuszami folii aluminiowej tak, aby kilka centymetrów wystawało ponad rant patelni. Na dno nasypać mieszankę cukru, ryżu i herbaty.
Wędzenie: rozgrzać mocno woka, jak zacznie dymić, wstawić kratkę posmarowana olejem, z łososiem (skórą do góry), szybko nakryć pokrywką, zagiąć folię, uszczelniając w ten sposób, zmniejszyć gaz na średni  i wędzić przez 15 minut. Wynieść na balkon, taras, etc i dopiero odkryć, no chyba, że planujemy bardzo długo wietrzyć mieszkanie :)