"Tradycyjna pieczeń rzymska ma w środku jajka na twardo, ale ja wolę moją wersję, bez jaj. Przygotowanie jest bardzo proste i szybkie, tylko oczekiwanie na konsumpcję nieco dłuższe - pieczeń po ostygnięciu powinna kilka godzin spędzić w lodówce. Pieczeń, cienko pokrojona, nadaje się doskonale na kanapki (zdrowsza alternatywa dla sklepowych wędlin), ale też wykorzystać ją można w inny sposób. Kroję grube plastry, które obsmażam (panierowane lub bez panierki), do tego ziemniaki lub kasza, surówka i obiad gotowy. Zwykle taką pieczeń robię tylko z mięsa mielonego, ale tym razem do mięsnej dodałam pokrojoną w kostkę pierś z kurczaka i drobniutko pokrojoną paprykę czerwoną. Można jednak dowolnie modyfikować dodatki: drobno pokrojone pieczarki, suszone pomidory, szczypiorek, natkę pietruszki, oliwki, itp. Proporcji nie podam, bo robię "na oko":) Pieczeń jest bardzo smaczna. Koleżanka z pracy - Beti, którą poczęstowałam, powiedziała, że: "Nie jadłam a połykałam, wręcz wciągałam nosem" Miło usłyszeć taką recenzję:):):)"
Składniki:
- mięso mielone (u mnie mielona cielęcina, ale można ją zastąpić wieprzowiną lub mieszanką mięs)
- bułka tarta + gorąca woda do jej zaparzenia (ew. namoczona w wodzie lub mleku bułka, ja jednak od kilku lat używam zaparzanej bułki tartej)
- cebula pokrojona w drobna kosteczkę
- czerwona słodka papryka pokrojona w drobną kostkę
- kawałek piersi z kurczaka pokrojonej w średnią kostkę
- jajko
- sól, pieprz
- kilka łyżek keczupu do posmarowania wierzchu
Przygotowanie:
Do dużej miski włożyć wszystkie składniki, z wyjątkiem keczupu. Wszystko dobrze wyrobić, dodając ewentualnie kilka łyżek zimnej wody. Masę przełożyć do wysmarowanej olejem i wysypanej bułką tartą formy keksowej (można wyłożyć papierem do pieczenia) lub do jednorazowej formy z folii aluminiowej. Dobrze ugnieść, aby usunąć powietrze i posmarować wierzch keczupem.
Piec w temperaturze 170 stopni, przez około godzinę.
