Szukaj na tym blogu

niedziela, 11 marca 2012

Rosół z kuleczkami mięsnymi, pieczarkami i makaronem sojowym

"I znowu zupa z serii: the day after. Tym razem kuchnia orientalna. Taką zupkę często zamawiamy w chińskiej restauracji i muszę powiedzieć, że udało mi się ją dosyć wiernie odtworzyć."

Składniki: 
  • rosół (u mnie z wczorajszego dnia :-)
  • kapusta pekińska
  • zielony groszek
  • zielona papryka (ew. czerwona)
  • makaron sojowy (nitki)
  • pieczarki, najlepiej malutkie
  • sól, pieprz, chilli, sos sojowy, imbir (mielony)
  • mięso mielone (u mnie cielęcina)
  • jajko do mięsnych kuleczek
  • odrobina tartej bułki
Sposób przygotowania:
Mięso zmielić (zawsze robię to sama - nie znoszę gotowego mielonego), doprawić solą, pieprzem, chilli. Dodać jajko i odrobiną bułki tartej. Dobrze wyrobić i formować malutkie kuleczki. Wrzucić je na osolony wrzątek, krótko gotować, po czym gaz wyłączy, lecz kuleczki pozostawić w wodzie (by nie wystygły).
Pieczarki oczyścić, odciąć trzonki, a same główki lekko podgotować (można gotować razem z kuleczkami). Wyjąć i pokroić na plasterki.
Groszek wrzucić do rosołu i chwilę gotować, dodać pokrojoną w paseczki kapustę pekińską i zieloną paprykę pokrojoną w kostkę. Dodać plasterki pieczarek. Przyprawić do smaku sosem sojowym, pieprzem, chilli i imbirem. Po 1-2 minutach wyłączyć (warzywa powinny pozostać jędrne) i przygotować makaron sojowy. Zagotować wodę, zalać nią makaron, przykryć i odstawić na 2 minuty, po czym odcedzić na sicie i przelać zimna wodą.
Do miseczek nakładać po kilka kuleczek mięsnych, makaron sojowy (tnę go nożyczkami na krótsze odcinki, żeby nie spadał z łyżki podczas jedzenia :-) i zalać rosołem. 
Podawać bardzo gorące. 
Pycha!
 
Przepis dodaję do akcji:
 

Kopytka z otrębami w warzywach

"Potrawa wymyślona naprędce, aby zagospodarować ziemniaki z wczorajszego obiadu. Dodałam otręby, aby podnieść zawartość błonnika. Kopytka smakują wyśmienicie, jako samodzielne danie lub w zestawie, np. z kotletem mielonym i buraczkami. W towarzystwie takich kopytek, zwykły mielony zasługuje na  co najmniej jedną, kulinarną gwiazdkę Michelina :-)."

Składniki  (bez podawania proporcji):
na kopytka:
  • ugotowane ziemniaki (najlepiej z dnia poprzedniego:-)
  • twaróg (u mnie własnego wyrobu)
  • jajko
  • mąka
  • sól
  • otręby owsiane (nie żałować :-)
 na sos warzywny:
  • gotowa mieszanka mrożonych warzyw (u mnie: marchewka, groszek, cebulka, pieczarki, papryka, kukurydza)
  • słodka śmietanka
  • sól
  • pieprz
  • olej do smażenia
Zestaw dla mięsożerców
Ziemniaki oraz twaróg przepuścić przez praskę, dodać otręby, jajko, odrobinę soli i tyle mąki, żeby zagnieść sprężyste (niezbyt twarde, niezbyt luźne) ciasto. Formować podłużne wałeczki, lekko je spłaszczać i kroić pod skosem na ulubionej wielkości kawałki. Wrzucić je na osolony wrzątek i gotować 3 minuty, licząc od wypłynięcia. Przecedzić, przelać na sicie zimną wodą (dla zahartowania). Odstawić i zabrać się za warzywa.
Warzywa  smażyć na oleju, na niezbyt dużym ogniu, pod przykryciem. Gdy są już miękkie, wlać śmietankę, posolić i posypać świeżo mielonym pieprzem. Dodać kopytka. Wymieszać. Gotowe. 





sobota, 10 marca 2012

Ciasto z orzechami i czarną porzeczką


"Kiedy u Szany zobaczyłam ciasto czekoladowe z całymi orzechami laskowymi, pociekła mi ślinka. W trakcie przygotowywania ciasta postanowiłam jednak trochę zaszaleć, i na bazie tamtego przepisu stworzyć coś nowego. Efekt? Bardzo smakowity!"

Składniki na ciasto (piekłam w blaszce o wymiarach 21x21 cm):
  •  2 duże jajka
  • 200 g cukru
  • 2,5 szklanki mąki
  • 1/2 szklanki oleju
  • 1 szklanka mleka
  • 1 łyżeczka sody
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2-3 łyżki kakao
Dodatki:
  • pół szklanki mrożonej czarnej porzeczki *
  • 50 g płatków migdałowych
  • 120 g wyłuskanych orzechów laskowych
Dodatkowo, do formy:
  • 2 łyżki masła
  • bułka tarta
Do przybrania:
  • 3-4 łyżki dżemu z czarnej porzeczki do posmarowania wierzchu
  • bita śmietana
Sposób przygotowania:
Jajka zmiksować razem z cukrem i szczyptą soli do białości. Dodać olej, mleko i chwilę lekko całość miksować. Wszystkie suche składniki ( mąka, soda, proszek, kakao) połączyć i powoli dodać do masy jajecznej, lekko całość mieszając mikserem. Gdyby masa była za gęsta wystarczy dodać odrobinę mleka. Na koniec wsypać orzechy ( w całości lub posiekane), płatki migdałowe i zamrożone porzeczki.
Formę wysmarować masłem i wysypać bułką tartą. Wylać ciasto i piec w 175 stopniach, do suchego patyczka, około 40 minut.
Dżem rozgrzać w rondelku i cienką warstwą posmarować upieczone i wystudzone ciasto. Podawać w bitą śmietaną. 


*Następnym razem dodam więcej porzeczek, w miejsce płatków.

Przepis dodaję do akcji:
 

Muffinki pełne sera

"Muffinki robię bardzo często. Te, chociaż wymagają minimalnie więcej czasu do wykonania, na stałe zagoszczą w naszym domu. Są połączeniem babeczek z sernikiem. Przepis na nie znalazłam TU. Jak zwykle, dokonałam kilku niewielkich zmian i mmm... pycha!"

Składniki na ciasto:
  • 2,5 szklanki mąki typ 450 (u mnie typ 405)
  • 3/4 szklanki miałkiego cukru (ja dodałam tylko 1/2 szklanki)
  • szczypta soli
  • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego (pominęłam)
  • 100g masła śmietankowego
  • 1 szklanka kefiru (może być maślanka, jogurt naturalny, lub, tak jak u mnie -  zwykłe mleko)
  • 2 jajka
  • garstka suszonej żurawiny (to mój dodatek)


  Składniki na masę serową:
  • 250g twarogu jaki zwykle wykorzystujemy na sernik
  • 2 żółtka
  • piana z dwóch białek
  • odrobina ekstraktu waniliowego (zamieniłam na cukier wanilinowy)
  • 1 łyżka kaszy manny
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej (mój dodatek)
Sposób przygotowania:

Do miski przesiać wszystkie suche składniki. W drugiej misce wymieszać: mleko, rozpuszczone i ostudzone masło oraz jajka. Mokre składniki połączyć z  suchymi i mieszać do uzyskania gładkiej masy (ale niezbyt długo - muffinki tego nie lubią).

Twaróg zmiksować  w malakserze razem z żółtkami i cukrem waniliowym oraz kaszą manną i mąką ziemniaczaną. Białka ubić ze szczyptą soli na pianę. Dodać ją do masy serowej i delikatnie wymieszać łyżką do połączenia się składników.
Nakładać do silikonowych foremek (takie są dla mnie najlepsze) 1 łyżkę ciasta, 1 łyżkę masy serowej i na wierzch znowu łyżkę ciasta.

Piec około 20-25 minut w temperaturze 170ºC.
Po upieczeniu wyjąć z foremek, studzić na kratce. Wierzch można posypać cukrem pudrem.
Polecam!

piątek, 9 marca 2012

Pieczone jabłuszko

"Prosty deser - wspomnienie dzieciństwa. Wspaniale smakuje z lodami!"

Sposób przygotowania:
Jabłko wydrążyć (mam do tego specjalne urządzenie :-), skórkę ponacinać lekko, z góry na dół. Do środka włożyć 1 łyżeczkę borówek lub żurawin ze słoiczka.Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180ºC. Jeśli jabłko jest duże, może spędzić tam nawet 40 minut. Na upieczonym, gorącym jabłuszku, ułożyć gałkę lodów o dowolnym smaku. Mniam!

Spaghetti ze szpinakiem

"Kocham ten makaron ze szpinakiem! Za smak, i za to, że często ratuje mnie wtedy, gdy mam bardzo mało czasu na pichcenie. Najlepszy z kieliszkiem białego wina!"

Składniki:
  • pół paczki spaghetti (250 g) - często używam też makaronów o innych kształtach, ale zawsze z pszenicy durum)
  • 1/3 paczki mrożonego, rozdrobnionego szpinaku
  • 3 ząbki czosnku
  • oliwa (olej) do smażenia
  • kilka łyżek słodkiej śmietanki (18% lub 30%)
  • sól, pieprz
Sposób przygotowania:
W czasie kiedy, w osolonym wrzątku gotuje się makaron, rozgrzać oliwę (olej). Włożyć (zamarznięty) szpinak, dodać drobno posiekany czosnek i smażyć pod przykryciem tak długo, aż szpinak się rozmrozi (czyli tylko kilka minut :-). Dolać śmietankę, posolić i popieprzyć (dość zdecydowanie). W międzyczasie odcedzić makaron i prosto z durszlaka włożyć go na patelnię. Wymieszać z sosem szpinakowym i gotowe! Pyyyycha!

Przepis dodaję do akcji:

 

Pasta kanapkowa II

"To jest drugi, jeszcze lepszy, wariant pysznej pasty na kanapki. Tym razem zrobiłam ją z inną rybą i z dodatkiem oliwek. Generalnie nie przepadam za oliwkami, ale tu pasują bardzo dobrze. Koleżanki z pracy wychwalają pastę i się nią zajadają - Justynko, pozdrawiam!"

Składniki (dawałam je "na oko", ale postaram się odtworzyć :-):
  • 100 g łososia wędzonego na zimno
  • 1/3 słoiczka suszonych pomidorów w oleju
  • 8 czarnych oliwek (generalnie nie przepadam za oliwkami, ale tu w ogóle mi nie przeszkadzają)
  • 6 jajek ugotowanych na twardo
  • 3 "czubiaste" łyżki majonezu
  • sól i pieprz (koniecznie świeżo mielony)
Sposób przygotowania:
Pomidory wyjąć z oleju, włożyć do malaksera, dołożyć oliwki i łososia - zmiksować na średnie kawałki. Dołożyć jajka i majonez, posolić, popieprzyć, raz jeszcze krótko zmiksować i ... zajadać, zajadać, zajadać! 
Polecam!

Przepis dodaję do akcji:
 

Jajecznica "na bogato"

"Dziś wróciłam do domu bardzo późno i o obiedzie można było tylko pomarzyć. Ale wymyśliłam spontanicznie smaczny substytut obiadu - jajecznicę o bogatym wnętrzu :-). Rodzinka była zadowolona."

Składniki (bez podawania proporcji):
  • pieczarki
  • suszone pomidory w oleju
  • kukurydza z puszki 
  • śmietanka słodka
  • natka pietruszki
  • sól i pieprz
  • olej lub masło do smażenia 
  • niezbyt drobne kawałki wędzonej makreli
  • no, i oczywiście jajka
Sposób przygotowania:
Pieczarki oczyścić, pokroić na plasterki. Tłuszcz rozgrzać, dodać pieczarki i smażyć aż odparuje z nich woda. W tym czasie pokroić w paseczki pomidory suszone. Dodać je do przesmażonych grzybów, dołożyć kukurydzę. Po chwili wlać śmietankę i wbić jajka. Posolić i posypać świeżo zmielonym pieprzem. Smażyć, uważając aby jajka zbyt mocno się nie ścięły. Pod  koniec smażenia dodać makrelę i  posypać posiekaną natką pietruszki.
Smacznego!

czwartek, 8 marca 2012

Jajko sadzone - odsłona druga

 "Niedawno robiłam świetne jajka sadzone w parówkowych serduszkach, a na blogu Ewam odkryłam inny sposób na sadzone. Lekko zmodyfikowałam przepis i zaserwowałam dziś na kolację. Super!"

Składniki (na 1 osobę):
  • 1 jajko
  • 2 kromki chleba tostowgo
  • ser żółty lub twarogowy (ja użyłam twarogowego z dodatkiem chilli)
  • sól i pieprz
  • masło i odrobina oleju do smażenia
Sposób przygotowania:
W oryginalnym przepisie Ewam była tylko jedna kromka chleba na jajko, ale trzeba było użyć bardzo małego jajka. Jako, że jajka, którymi dysponuję są słusznych rozmiarów postanowiłam powiększyć otwór, w który wbija się jajko.
Tak więc, pomiędzy dwie kromki chleba tostowego należy włożyć plasterek żółtego sera lub posmarować jedną kromkę serem twarogowym i przykryć drugą  (można nawet posmarować serkiem topionym - ma on za zadanie spoić obie części). Za pomocą foremki do ciasteczek, w kształcie gwiazdki lub serca, wyciąć środek chleba.*
Na patelni roztopić masło i dodać olej a gdy się rozgrzeją położyć chleb z wyciętą gwiazdką. Smażyć z jednej strony a gdy się ona zrumieni wbić w środek jajko, posolić, popieprzyć, zmniejszyć płomień i przykryć patelnię pokrywką. Gdy białko się zetnie - jajko sadzone w grzance jest gotowe.
Podawać z dowolną sałatką.
Smacznego!

* Wycięty środek smażyć razem z grzanką na patelni.

niedziela, 4 marca 2012

Muffinki z budyniem i nutellą

"Robiłam już muffinki wielokrotnie, ale dopiero niedawno trafiłam na przepis na muffinki z budyniem. Poczyniłam małą zmianę w przepisie Ani , dodając, oprócz budyniu, moją ukochaną nutellę. Duet okazał się bardzo zgrany. Muffinki są świetne. Polecam!"

 Składniki:
  • 300g mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody
  • szczypta soli
  • 150g masła lub margaryny
  • 160g cukru
  • 170 ml mleka
  • 2 jajka
 Na nadzienie:
  • 1 budyń waniliowy lub śmietankowy
  • 300ml mleka
  • 2 łyżki cukru
  • krem nutella
Sposób wykonania:
Budyń ugotować w 300 ml mleka z dwoma łyżkami cukru i lekko przestudzić.
Mleko roztrzepać (za pomocą rózgi) z jajkami oraz roztopionym i lekko przestudzonym masłem. W drugim naczyniu wymieszać składniki suche. Do suchych wlać składniki mokre i krótko wymieszać (długie mieszanie nie służy muffinkom - staną się twarde).
Na dno foremek włożyć * ok. 1 cm ciasta, następnie łyżką nałożyć budyń, na budyń łyżeczkę nutelli i zakryć całość resztą ciasta. Piec ok. 25 min w temperaturze 190ºC.
Studzić na kratce.

* Do nakładania ciasta muffinkowego doskonale sprawdza się łyżka do lodów.

Przepis dodaję do akcji:

Focaccia z rozmarynem

"Focaccia - włoski specjał, wypiekany z ciasta takiego, jak na pizzę. Może występować w różnych wersjach: suchej - polanej oliwą i posypanej ziołami i solą oraz pulchnej - z różnymi dodatkami (oliwki, suszone pomidory, cebula itd.). Mi najlepiej smakuje w wersji rustykalnej - jeszcze ciepła, z dobrą oliwą. Ale sprawdzi się również w towarzystwie smakowitej pasty kanapkowej, czy też jako pieczywo do wędliny, sałatek, etc., etc. Możliwości naprawdę dużo. Inspiracją do zrobienia tej focaccii była fotografia, jaką zobaczyłam w książce "Kuchnia świata. Książka pełna pomysłów", wyd. Arti. Rzeczywiście, książka jest pełna pomysłów i pięknych zdjęć, ale też błędów w przepisach. Na przykład, w przepisie na focaccię z rozmarynem zapomniano uwzględnić ... mąkę. Tak więc, zmuszona byłam trochę poeksperymentować, pozmieniać proporcje,  ale efekt tego jest świetny."

Sposób wykonania:

Ciasto przygotować wg przepisu na pizzę dla leniwców, dodając dodatkowo łyżeczkę suszonego rozmarynu. Gdy ciasto wyrośnie, wyrobić je jeszcze przez chwilę i  podzielić na 4-5 kawałków. Z każdego kawałka uformować placek o grubości ok. 1 cm (na blasze posmarowanej oliwą). Na całej powierzchni placka porobić palcami dołki, polać delikatnie oliwą oraz posypać gruboziarnistą solą i suszonym (lub świeżym) rozmarynem.
Nie pozostawiać już do wyrastania, tylko od razu piec w piekarniku rozgrzanym do 210 - 230ºC, tak długo, aż placki się ładnie przyrumienią (około 20 minut).
 

sobota, 3 marca 2012

Pizza ... dla każdego coś dobrego

"Dziś jedna pizza, ale w czterech wariantach. Dla każdego coś dobrego. Ciasto robię tak,  jak w tym przepisie, czyli za pomocą malaksera. Prosto i pysznie."

Sposób przygotowania:
Gotowe ciasto rozłożyć, używając tylko rąk, a nie wałka, na natłuszczonej oliwą blasze. Kłaść ulubione dodatki (z wyjątkiem sera ) i odstawić do podrośnięcia na około 20 minut.
Piekarnik rozgrzać do 200ºC. Wstawić blachę i piec około 15 - 20 minut. Po tym czasie posypać serem (dla mnie najlepsza jest tarta mozzarella) i ponownie wstawić do piekarnika, ale tylko do czasu roztopienia się sera.
Dziś, wyjątkowo, z powodu w ostatniej chwili odkrytego braku keczupu, podałam pizzę z sosem czosnkowym i słodkim sosem tajskim chilli. Oba sprawdziły się świetnie.


Fish pie - dorsz pod ziemniaczaną kołderką

"Na tak przygotowanego dorsza już dawno miałam ochotę, a gdy u Anety zobaczyłam przepis na fish pie, wiedziałam, że to jest właśnie to. Dokonałam tylko pewnych modyfikacji w przepisie i oto zajadamy się pysznym i wartościowym obiadkiem."


Składniki (proporcji nie podam, bo robiłam "na oko"):
  • filet z dorsza, ze skórą
  • mleko do gotowania dorsza
  • por (zarówno części białe, jak i zielone)
  • mrożony groszek
  • śmietanka słodka 18%
  • ziemniaki
  • kilka łyżek mleka i śmietanki do ziemniaczanego piure
  • jajko
  • 3-4 łyżki masła
  • pieprz i sól
  • odrobina papryki mielonej
Sposób przygotowania: 
Ziemniaki obrać i gotować w osolonej wodzie. W tym czasie filet z dorsza, podzielony na średniej wielkości kawałki, zalać mlekiem, posolić i gotować 5 minut na niewielkim ogniu. Po tym czasie dorsza wyjąć ostrożnie łyżką cedzakową.
Oczyszczonego pora pokroić w półplasterki i dusić na oleju. Gdy już jest prawie gotowy, dodać mrożony groszek i dusić, pod przykryciem, aż zmięknie. Na koniec podlać śmietanką (dosyć hojnie), posolić i posypać pieprzem.
Ugotowane ziemniaki odcedzić, porządnie utłuc tak, by nie było grudek i dalej ubijając, dodać kilka łyżek mleka oraz śmietanki. Na koniec dodać roztrzepane jajko  (jajka nie dodawać na początku, aby białko się nie ścięło) i łyżkę masła, w razie potrzeby dosolić. Wszystko porządnie wymieszać.
Na dno naczynia żaroodpornego nałożyć warstwę sosu z pora i groszku, na to kawałki ryby, a całość pokryć warstwą ziemniaczanego piure. Wygładzić łyżką, a z reszty piure wyciskać szprycą kratkę. Na koniec polać 2-3 łyżkami roztopionego masełka i posypać papryką w proszku.
Piec w temperaturze 180-190ºC, aż wierzch pięknie się przyrumieni (u mnie było to 20 minut).
Dodam jeszcze, że całość trzyma się bardzo dobrze i ładnie się dzieli na porcje.
Ja potrawę zaserwowałam z jarzynką z buraczków.
Pyyyyycha!

Przepis dodaję do akcji:
 

Błyskawiczny rosół z szybkowaru



"Odkąd kilka lat temu kupiłam szybkowar (a nawet dwa :-), nie gotuję rosołu inaczej niż w nim. Jest to sposób bezproblemowy i bardzo szybki (wystarczy mi często tylko 30 minut), a przy tym bardzo ekonomiczny. Rosół jest klarowny - nigdy mętny. Ten, który ugotowałam dzisiaj, wyszedł przepyszny. Dodam, że nie użyłam kostki rosołowej ani żadnej przyprawy typu vegeta, bo staram się ich w mojej kuchni unikać. No, i jutro będzie pomidorówka the day after :-)".

Składniki:
  • 2 porcje rosołowe (tym razem kupiłam takie ze skrzydełkami)
  • 3 marchewki
  • spory kawałek selera
  • kawałek pora
  • 1 korzeń pietruszki
  • 1 cebula
  • 2-3 ząbki czosnku
  • 2 liście kapusty (może być nawet pekińska)
  • sól,pieprz,kilka liści laurowych, kilka ziarenek ziela angielskiego, 1 łyżka sosu sojowego, łyżeczka suszonego lubczyku, 1/3 łyżeczki imbiru w proszku
  • 4 litry wody (ew.4,5)
  • zieleninka do przybrania
Sposób przygotowania:
Warzywa oczyścić i obrać. Cebulę i czosnek zostawiam w łupinach. Cebulę opiec mocno nad ogniem. Porcje rosołowe z kurczaka "odchudzić" z nadmiaru skóry  (zostawiam jej tylko trochę). Skrzydełka odciąć i odłożyć.
Do szybkowara włożyć porcje rosołowe, wszystkie warzywa (z wyjątkiem 2 marchewek) i przyprawy. Zalać wodą, przykryć i nastawić szybkowar na I stopień (gdy gotuję rosół wołowy nastawiam na II stopień i gotuję dłużej). * 
Gdy szybkowar osiągnie właściwe ciśnienie wystarczy 10-15 minut gotowania. Po tym czasie, przy koniecznym zachowaniu ostrożności, otworzyć szybkowar (zawsze wystawiam go na taras, aby nie zaparowywać kuchni) i dołożyć skrzydełka i 2, wcześniej odłożone marchewki (dodaję je dopiero teraz, bo inaczej byłyby zbyt rozgotowane)**. Nastawić szybkowar raz jeszcze, tym razem już tylko na 5 minut.
Gdy ponownie szybkowara rozszczelnimy, przecedzić całość przez bardzo gęste sito i gotowe!
Podawać z makaronem, kawałkami ugotowanej marchewki i posypać zieloną pietruszką lub drobniutkim, posiekanym szczypiorkiem. 
Smacznego!

* Gdy chcemy gotować rosół nie na porcjach rosołowych, a na kawałkach kurczaka należy gotować całość tylko raz, przez 10 minut, licząc od osiągnięcia przez szybkowar właściwego ciśnienia. Ewentualnie można raz jeszcze dogotować, ale już bardzo krótko. Nie ma nic gorszego, jak rozgotowane mięso (no, może gorszy jest rozgotowany makaron :-).  Zresztą, taki garnek trzeba "wyczuć", bo gotując jakąś potrawę możemy zbytnio ją rozgotować tak, jak to było z moimi pierwszymi gołąbkami z szybkowara :-). Ale gdy już szybkowar "rozgryziemy", nie możemy wyobrazić sobie gotowania bez niego.  

** Kadłuby są mocno ugotowane - moje psy mają wyżerkę, no chyba, że "dorwie się" do nich szybciej mój mąż :-).

czwartek, 1 marca 2012

Naleśniki czekoladowe


"Pyszne naleśniki, które zadowolą nawet najbardziej wybrednego wielbiciela czekolady. Przepis zaczerpnięty od dorotus76. Polecam!"

Składniki (wyszło mi 18 naleśników o średnicy 18 cm):
  • 80 g dobrej, gorzkiej czekolady (ja użyłam tej o zawartości 70% kakao)
  • 1 łyżka kakao
  • pół litra mleka
  • 1 i 1/4 szklanki mąki pszennej
  • 3 jajka
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 2 łyżki roztopionego masła
  • 3 łyżki ciemnego rumu (z braku rumu dałam pomarańczowy likier Cointreau)
  • szczypta soli
Sposób przygotowania:
Mleko zagrzać i do ciepłego włożyć czekoladę. Zamieszać, a kiedy się czekolada rozpuści zostawić do przestygnięcia.  Gdy jest już przestudzone, dodać pozostałe składniki i zmiksować (najlepiej w blenderze). Pozostawić na 2 godziny. 
Po tym czasie smażyć naleśniki - mogą być problemy z ich przewracaniem, bo ciasto jest dosyć rzadkie. Lepiej więc do smażenia używać patelni o niewielkiej średnicy. Nie muszą być też bardzo cienkie, należy jedynie uważać, aby ich zbyt długo nie smażyć.
Smarować ulubionymi dodatkami. Pyszne ze świeżymi owocami - borówki, maliny, truskawki, etc.

Ja przygotowałam nadzienie z bitej śmietany, nutelli i jogurtu bałkańskiego a całość polałam pysznym przecierem malinowym (wykorzystałam zapasy mrożonych malin) i ozdobiłam jogurtowym zygzakiem. 



 Przepis dodaję do akcji: